Rośnie zadłużenie gminy Oborniki

GMINA OBORNIKI. Podczas ostatniej sesji rady miejskiej skarbnik Joanna Kus Gzyl poinformowała zebranych, że zakładany wcześniej deficyt gminy burmistrz Szrama zwiększył o kolejne 3 mln złotych. Gmina chce zaciągnąć kredyty do kwoty 19 mln złotych. 

Skarbik Kus Gzyl wyjaśniła: na koniec roku zostało nam ponad 3 mln wolnych środków. A następnie ostrzegła: myślę, że do, końca roku dojdziemy do 40% zadłużenia.

Zaskoczona tym radna Anna Rydzewska zapytała wprost o wysokość zadłużenia gminy na koniec swojej kadencji. Skarbnik oświadczyła: przyznaję, że jak pani kończyła było 2%, ale teraz takie są realia. 

– Jestem, pani Joanno, tym zaskoczona – odparła Rydzewska.  O głos poprosił zasępiony Tomasz Szrama i przyznał: nie rozumiem. Raz 2% a raz 30% i ja już nic nie rozumiem. Mieszkańcy miasta są też wygłupieni, więc trzeba powołać komisję, która ustali procent zadłużenia. 

Na sali zrobiło się cicho a głos zabrał radny Marek Lemański, który pogroził burmistrzowi słowami: trzeba uważać na zadłużanie gminy. Jeszcze dwa lata i jesteśmy załatwieni.

Trzeba mieć nadzieję, że radny Lemański się myli. Jednak nie można powiedzieć, że sprawy finansów gminy idą dobrze. Wydatki są konieczne, jednak z nową władzą skończyło się zdobywanie środków zewnętrznych.

Podobne artykuły