Radny powiatowy Gracz użył niestosownych słów wobec burmistrza Rogoźna

ROGOŹNO. Obrady rady miejskiej w Rogoźnie rządzą się własnymi prawami. Radni często dyskutują, krzyczą na siebie, odgrywają różne gierki politycznej, a wszytko po to, żeby przekonać wyborców do swoich racji. To demokracja – każdy może wyrażać własne poglądy. Zawsze jednak odbywa to się w pewnych granicach dobrego wychowania, których nikt nie odważył się przekroczyć. Aż do minionej środy. 

Incydent, o którym piszemy, wywołał  nie członek rady miejskiej, ale reprezentant  powiatu Maciej Gracz. Wystąpił on na forum publicznym przedstawiając między innymi swoje prywatne spojrzenie na zachowania radnych oraz wyraził żal, że jego działań w przeszłości nie wsparła gmina. Podczas dyskusji przekroczył jednak wszelkie granice kultury. Jako osoba publiczna i reprezentant obornickiej rady powiatowej, Gracz powiedział w kierunku burmistrza Rogoźna Bogusława Janusa: chamstwo jest wpisane w reprezentowanie i w pańskie zachowanie. 

Przewodniczący rady miejskiej Zdzisław Hinz natychmiast odebrał mu głos i stwierdził: panie radny, takie zachowanie nie przystoi osobie publicznej. Gracz wzruszył ramionami i odpowiedział szybko: jasne. 

Wypowiedź radnego powiatu rozpoczęła się inaczej, niż się zakończyła. Wpierw zwrócił on uwagę wiceprzewodniczącemu Zbigniewowi Chudzickiemu, że gdy mówi Renata Tomaszewska, uśmiecha się ironicznie. Chudzicki odpowiedział, że uśmiecha się do radnej, a nie śmieje z jej wypowiedzi. Chudzicki zrewanżował się Graczowi, zauważając, że zwraca się on do o wiele starszego przewodniczącego rady miejskiej na "ty". 

Gracz nie skomentował wypowiedzi Chudzickiego, lecz skierował swoje żale do burmistrza Janusa za to, że sześć lat temu nie wsparł jego projektu wydania książki. Burmistrz czuł się zdezorientowany, nie rozumiejąc dlaczego miałby ją wspierać, zaznaczając również, że Gracz nie złożył żadnego wniosku o dofinansowanie. Janus zakończył: nie pamiętam książki. Zapadł mi pan jednak w pamięci jako autor krytycznych artykułów o świętej pamięci księdzu kanoniku Edmundzie Ławniczaku. 

Ta właśnie wypowiedź Janusa wzburzyła Gracza, który nie wytrzymał i niemal wprost nazwał burmistrza chamem. Być może Maciej Gracz nie pomyślał, że wypowiadając się w ten sposób, nie tylko w złym świetle postawił siebie, ale również jako jedyny reprezentant powiatu, całą instytucję ze starostą Adamem Olejnikiem na czele.

Podobne artykuły