Piłsudskiego będzie rozkopywana po raz drugi

OBORNIKI. Po tym ,jak burmistrz zmienił zdanie w sprawie budowy kanalizacji deszczowej, gmina przekazała ją aportem spółce PWiK. Tak zwana deszczówka ma wartość 105 tysięcy złotych i o tę kwotę zwiększy się majątek spółki. Dzięki tej zmianie spółka, a w zasadzie gmina, odzyska podatek VAT. Niestety zbyt późno podjęta decyzja pociągnie za sobą ogromne koszty, których można było uniknąć. 

Gdyby spółka wykonywała od początku obie inwestycje, to możnaby układać dwie rury znacznie taniej w jednym wykopie. Nie jednocześnie oczywiście, ale zgodnie z technologią tego rodzaju prac. Teraz niedługo zakończy się układanie kanalizacji sanitarnej, potem wykonawca zgodnie z umową odtworzy ulicę a w tym czasie prezes spółki PWiK zleci wykonanie projektu deszczówki. Potem ogłosi przetarg a gdy już wszystko będzie gotowe, kolejna ekipa rozpruje znów Piłsudskiego i przylegle uliczki by ułożyć kanalizację deszczową. 

Kupcy mający sklepy przy głównej ulicy miasta już teraz ponoszą ogromne straty. Mają też kłopoty z dostawami i brakuje klientów z powodu problemów z dotarciem do ich sklepów. 

Na myśl, że wszystko się zacznie od nowa, wzbiera w nich wściekłość. Kilku z nich myśli o pozwie zbiorowym przeciwko władzom Obornik. Chcą żądać zwrotu poniesionych strat. Jeśli i do tego by doszło, to koszty deszczówki niepomiernie wzrosną. Trudno w obliczu tych faktów mówić o gospodarności władz gminy. Niestety, skutki tego będą ponosić wszyscy podatnicy gminy Oborniki.

Podobne artykuły