Kpina z prawa drogowego

OBORNIKI. W związku z budową kanalizacji w centrum Obornik zmieniono organizację ruchu. Objazdy są logiczne, wyraźnie oznakowane i nie ma problemu ze znalezieniem nowych znaków. Stojąc przez dziesięć minut na jednokierunkowym odcinku ulicy Ogrodowej obserwowaliśmy, jak kolejne sześć pań przedzierało się jadąc pod prąd. 

Jedna z pań parła do przodu z impetem zmuszając innych do zatrzymania, Kolejna jechała skokami – chodnik 50 m do przodu, znów chodnik i znów 50 m do przodu. Oprócz pań zarejestrowaliśmy też motorowerzystę. 

Chcieliśmy zainteresować problemem policję, jednak w komendzie nam powiedziano, że szefa drogówki nie ma, bo szkoli się w Legionowie wykonywać akcje antyterrorystyczne. Podlegli mu policjanci poczuli luz i wiosnę, dlatego jest jak jest. 

Może namówimy stróżów prawa do przypominania kierowcom, aby nie jeździli pod prąd, bo to niebezpiecznie i niekulturalne. Warto też spojrzeć na samochody coraz bardziej śmiało parkujące na drodze rowerowej wiodącej przez rynek. To także o kulturze jazdy źle świadczy.

Podobne artykuły