Na orliku w Rogoźnie

ROGOŹNO. W minioną niedziele odbył się pierwszy turniej na orliku, poświęcony pamięci zmarłego w 2009 roku działacza, redaktora najpierw Kuriera, a następnie Gońca, naszego kolegi po piórze Krzysztofa Walkowiaka. 

Zjawiły się drużyny z prawie wszystkich sołectw. Przez ponad sześć godzin zawodnicy rywalizowali o miano najlepszych. Wszystkie mecze sędziował inicjator wydarzenia, wiceburmistrz Krzysztof Ostrowski. Po kilku godzinach do półfinałów awansowały drużyny ze Studzieńca, Parkowa, Prusiec i Siernik. W finale zagrali reprezentanci Prusiec i Siernik. Obydwie drużyny walczyły tak zaciekle, że trudno było wytypować zwycięzceę. O wyniku meczu przesądziły karne. Sierniki wygrały z Pruścami 2:1. Po ostatnim gwizdku sędziego, radości nie było końca. Chłopaki z Siernik rzucili się sobie w objęcia, tańcząc radośnie. 

Przed wręczeniem medali, przewodniczący rady Zdzisław Hinz podzielił się z zebranymi swoimi wspomnieniami o Krzysztofie Walkowiaku. Był ona dla Hinza nie tylko sąsiadem, ale lokalnym patriotą, człowiekiem oddanym rodzinie i swojej pracy. Puchary wręczali burmistrz Bogusław Janus,  Hinz i Krzysztof Ostrowski. 

Pogoda nie dopisała. Od rana zimny wiatr przeszkadzał nie tyle graczom, którzy byli w ciągłym ruchu, ale widzom. Jednak rogoźnianie nie zawiedli i przybyli całymi rodzinami, aby w to niedzielne popołudnie zakosztować trochę rozrywki i powspominać.

Podobne artykuły