Dwa włamania do jednego sklepu

OBORNIKI. Do szczególnie pechowych należał początek marca w ocenie właściciela sklepu z biżuterią „Kamyk” przy ulicy Ogrodowej w Obornikach. Nocą z 1 na 2 lutego obrabowano go z wartościowych świecidełek. Poszkodowany zgłosił to zaraz policji. Zanim policjanci wzięli sprawę na tapetę, ci sami złodzieje włamali się do „Kamyka” po raz drugi. Tym razem miało to miejsce 4 lutego. 

Uważali zapewne, że nikt nie pomyśli, że wrócą do tego samego sklepu i na dodatek tą samą drogą. Wpadli po tym, jak policyjny patrol skontrolował nocą jednego z nich. Kontrola była rutynowa i miała miejsce nieopodal miejsca zdarzenia. Policjanci znaleźli w kieszeni zatrzymanego damską biżuterię. Potem idąc po nitce do kłębka trafili do drugiego złodzieja. W minionym tygodniu obaj usłyszeli w prokuraturze zarzuty. Jeden z nich jest recydywistą i musi się liczyć z wyższą karą. 

Właściciel „Kamyka” może wreszcie odetchnąć, choć na drzwiach jego sklepu pojawiła się czerwona kartka z ostrzeżeniem „uwaga monitoring”. 

Podobne artykuły