Zwłoki odnalezione przy Piłsudskiego

OBORNIKI. Pracownicy firmy budowlanej, podczas prac nad kanalizacją miejską,  dokonali niecodziennego odkrycia. Na skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i Lipowej, na głębokości ponad dwóch metrów, odnaleźli szczątki ludzkie.

Natychmiast zostały wezwane służby porządkowe oraz archeolodzy. Wydobyto miednicę oraz kończyny dolne. Nie było możliwości odkopania reszty widocznego w ziemi szkieletu, ponieważ nie znajdował się na terenie gminnym, tylko pod fundamentem prywatnej kamienicy.

Uczeni określili wiek oraz płeć zmarłego. Okazało się, że kości mają około trzystu lat i należą do mężczyzny w pełni wieku. 

Wg opinii archeologów, odnaleziony mężczyzna był prawdopodobnie ofiarą cholery, która dziesiątkowała Oborniki w początkach XVIII wieku. Od średniowiecza w pobliżu kościoła farnego znajdował się cmentarz parafialny, który w czasie epidemii znacznie się rozrósł i być może sięgał aż do okolic dzisiejszej ulicy Lipowej. Nie jest wykluczone, że głębiej w ziemi może znajdować się duży, masowy grób. Ciała chorych na cholerę chowano bowiem w jednym miejscy, gdzie posypane wapnem stanowiły mniejsze zagrożenie dla żyjących. 

Po wykonaniu ekspertyzy szkieletu archeolodzy doszli do wniosku, że należy go ponownie zakopać, gdyż w przyszłości może on być punktem wyjścia do dalszych badań na tym terenie.  Ich zdaniem jest prawdopodobne, że wiele kamienic wzdłuż ulicy Piłsudskiego zostało zbudowanych na terenie dawnych grobów, a szczątki ludzkie nadal znajdują się poniżej fundamentów budynków.

Podobne artykuły