Winą za kolejną śmierć dziecka rodzice obarczają obornicki szpital – sprawę bada prokuratura

OBORNIKI. W obornickim szpitalu doszło do kolejnej tragedii. Tym razem dziecko zmarło jeszcze przed narodzinami. Istnieje uzasadnione domniemanie zbyt późno podjętej akcji porodu przez cesarskie cięcie. 

Rodzice doszukują się winy lekarzy. Sprawę bada wymiar sprawiedliwości. Prokurator chce wiedzieć, czy zawinił lekarz. Jednak odpowiedź poznamy zapewne dopiero za kilka lat.

– Nie można ocenić winy lub stwierdzić niewinności bez orzeczenia biegłego. Prokurator musi oprzeć się o taką opinię, jednak jej uzyskanie trwa bardzo długo i bywa trudne – przyznała prokurator rejonowy Elżbieta Gryziecka.

Z jej doświadczenia wynika, że wielkim problemem jest pozyskanie chętnego z uprawnieniami biegłego, który zgodzi się podjąć ekspertyzy medycznej. Można go wskazać, ale on nie musi przyjąć zlecenia. Jeżeli je przyjmie, to średni czas oczekiwania na jego opinie trwa co najmniej dwa lata.

Prokuratura rejonowa już stara się o ekspertyzę w innej sprawie, także dotyczącej dziecka i szpitala w Obornikach. Pisaliśmy o niej w grudniu. Maleństwo urodziło się z wadą serca. Po miesiącu zmarło, a śledczy ustalają stopień odpowiedzialności za ten fakt lekarzy. 

Kilkuletnie badanie sprawy przedłuża ból rodziców i stawia szpital na długi czas w wyjątkowo niekorzystnej sytuacji. Nie obwinionego formalnie, a jednak pozostającego wciąż pod domniemaniem brzemienia winy. To nikomu nie służy.

Podobne artykuły