Oczekiwania tenisistów

OBORNIKI. Marek Ratajczak w imieniu prezesa Jacka Ratajczaka reprezentował przed komisją rady Obornickie Towarzystwo Tenisa Ziemnego i wniósł o gminne pieniądze na przebudowę kortów. Na początek wystarczyłoby 70 tys. złotych. – Jeden z kortów chcielibyśmy zadaszyć, a lepiej dwa. Potem dobudować kolejne dwa korty i drugą halę postawić aluminiową, ze specjalną folią, jako pokryciem. Potrzebne będzie też ogrzewanie – rozkręcił się pan Marek. Pocieszył komisję słowami: miasto może na tym potem zarobić. 

Korty są potrzebne, bo oborniczanie przegrali w turnieju miast w Szamotułach, gdyż nie trenowali. Muszą być całoroczne, bo inaczej nie ma sensu – tłumaczył sytuację i oczekiwania Towarzystwa pan Marek. Damian Bukowski przypomniał: gmina wybudowała już przy dwójce dwa korty. – Ale są czasem zajęte i nie mamy wtedy gdzie grać – zaoponował Ratajczak. Bukowski poparł plan i dodał, że dziwi go, że taki pomysł pojawił się dopiero teraz, a przedtem nikt nic o tym nie mówił. Tomasz Konitz potwierdził, że nikt nic przedtem nie wspomniał, a po chwili się okazało, że i Paweł Drewicz nic o tym nie słyszał. Anna Rydzewska zaproponowała, aby poczekać aż Towarzystwo przygotuje konkrety i wyliczenia. – Burmistrz musi poznać te dane nim podejmie decyzję. Potem komisja ją zaopiniuje, bo taka jest procedura. Towarzystwo chce też, aby OCS sfinansowało trenerów tenisa. Jacek Okpisz rzekł: ale najpierw wykażcie, że macie co najmniej 10 członków.

Podobne artykuły