Dąbrowski wygrał z Kaczmarek w Uścikowie

UŚCIKOWO. Pełniąca swe obowiązki od czterech lat sołtys Justyna Kaczmarek dała się poznać, jako doskonały organizator oraz osoba dynamiczna i twórcza. Po latach zastoju urządziła wreszcie plac zabaw, zadbała o boisko i kapitalny remont świetlicy wiejskiej. Zorganizowała wiele imprez, niektóre z nich po raz pierwszy. Załatwiała sprawy mieszkańców, zdobyła z nimi nagrodę w kategorii najpiękniejsze sołectwo. 

Wg jej relacji, gdy myślała o reelekcji odwiedził ją radny Paweł Dreger (PO), aby wrazić nadzieję, że nie będzie już kandydować. Zapytała oburzona, dlaczego nie. Ten według jej relacji odparł – ja nic nie mam przeciw temu, ale przysłał mnie z tym Szrama. Związana z SiG sołtys wiedziała, że obecny burmistrz będzie jej przeciwnikiem i zrobi wszystko, aby ponownie nie objęła swojej funkcji. 

Ostatecznie przegrała wybory z Leszkiem Dąbrowskim 12 głosami. Nie były to jednak jedynie zmagania pomiędzy dwoma kandydatami, ale głównie pomiędzy społecznościami starej części wsi i Folwarkiem. Ta stara część zaniepokojona informacjami, iż pani Justyna zadba tylko o Folwark, głosowała przeciw jej kandydaturze. 

Leszek Dąbrowski to jednak postać o pięknej i długiej historii działań społecznych na Ziemi Obornickiej. W latach PRL aktywista Solidarności Rolników Indywidualnych, potem Obywatelskiego Komitetu Solidarność, radny rady miejskiej i były sołtys.  Przed kilkoma laty był jednym z głównych organizatorów blokad rolniczych, między innymi na szosie krajowej nr 11 w Bogdanowie. Nic więc dziwnego, że jego sąsiedzi obdarzyli go zaufaniem i wybrali na sołtysa Uścikowa.

Podobne artykuły