Nadszedł czas rozliczeń w Obornikach

OBORNIKI. Jak już donieśliśmy tydzień temu, burmistrz Tomasz Szrama poczynił już nieodwracalne kroki ku zwolnieniu z pracy długoletniego dyrektora Obornickiego Ośrodka Kultury Lecha Farona. Pan Faron nie zrobił niczego złego, a główna jego przewiną jest to, że nie należy do towarzystwa obecnego burmistrza. Związany z SiG traci pracę, choć oficjalnie traci ją dlatego, że jak rzekł Tomasz Szrama: zupełnie sobie inaczej wyobrażam funkcjonowanie kultury. Czyli jak panie burmistrzu? Tak bardziej z kiszewska? 

Jak szepczą w urzędzie miejskim Faron poszedł jako pierwszy „pod topór” za namową i staraniem doradcy Nowackiego. Tu warto przypomnieć, że osiem lat temu Nowacki w na łamach prasy forsował kandydaturę kolegi z Poznania. Kolega przegrał konkurs, a Nowacki poświęcił Faronowi wiele słów pełnych często nieuzasadnionej, choć cierpkiej krytyki. Teraz przyszedł czas rozliczeń i dyrektor Faron musi odejść. 

Zapewne nie on jeden. Z opozycyjnym SiG związany jest też kierownik pływalni, radny Damian Bukowski. Radnego trudniej zwolnić, więc ruszyła akcja zniechęcania go do pracy. Wg Bukowskiego burmistrz nasłał na pływalnię dziwną „kontrolę hakową”, która rozmawia ze wszystkimi, ale nie z kierownikiem, starając się znaleźć na niego jakieś haki. Jednocześnie służalcze wobec władz gminy media przypuszczalnie „dostały zlecenie” na Bukowskiego i spłodziły tekst z serii „nikt nie pisze, a my publikujemy”. W liście tajemniczy jegomość krytykował temperaturę wody i zawartość w niej chloru, tak jakby miał przy sobie na pływalni termometr z chloromierzem. 

Bukowski łatwo się jednak nie poddaje i podczas sesji wygarnął: atakujecie mnie na każdym kroku. O grafiki ratowników, o uprawnienia. Stawia się dziwne zarzuty, że ciągle coś nie działa. Pan stawia mi burmistrzu te zarzuty za pomocą Brygidy? Są one śmieszne. Nie wiecie czym sterują automaty, to sprawdźcie. W OCS na pytania kontroli odpowiadają wszyscy, a mnie nikt nie pyta. Zapraszam na basen. Przeznaczę czas i wszystko pokażę. Nie tędy droga, by mnie uwalić. 

Kto będzie następny? Lista tych do usunięcia właśnie się wolno wypełnia. Nie ma wątpliwości, że w gminie nadszedł czas rozliczeń, ale warto chyba pamiętać o tym, że to broń obosieczna. 

Podobne artykuły