Na kolei jeszcze gorzej

POWIAT OBORNICKI, POZNAŃ. W minioną środę odbyło się spotkanie w sprawie PKP. Prócz wicestarosty obornickiego Andrzeja Okpisza byli tam także dyrektor PKP, wicemarszałek zajmujący się infrastrukturą Wojciech Jankowiak i wiceprezydent Kruszyński. Rozmawiano głównie o kolei wielkich prędkości, podczas gdy średnia przejazdu z Obornik do Poznania jest już niższa niż 30 km/h. 

Kolej modernizuje się bardzo wolno i to głównie w części południowej Wielkopolski. Tymczasem w północnej dzieje się coraz gorzej, co potwierdził podczas spotkania prezydent Piły Głowski. Tą częścią władze województwa chcą się zająć najwcześniej w latach 2014 – 2020. 

Niebawem szynobus linii z Wągrowca do Poznania przestanie jeździć przez Murowaną Goślinę i pojedzie przez Oborniki. To jedyna dobra wiadomość, bo nieco rozładuje to tłok w pociągach, a zła jest taka, że pociągi pojadą jeszcze wolniej w związku z budową wiaduktu w Złotnikach. Zdaniem starosty Okpisz całe spotkanie charakteryzowało się nastrojem pesymizmu i raczej nie należy się spodziewać na kolei korzystnych zmian w terminie łatwym do określenia.

Podobne artykuły