Dwumiesięczne niemowlę w stanie ciężkim, rodzina bez dachu nad głową – po pożarze w Nieczajnie

NIECZAJNA. W miniony wtorek doszło do pożaru, który mógł skończyć się tragicznie. Po wrzucenia do kuchennego pieca rozpałki, z wnętrza wydostała się iskra, która zapaliła suche drewno zmagazynowane niedaleko. Ogień w kilka sekund sięgnął sufitu i podpalił pobliską lodówkę. 

Płonąca lodówka doprowadziło do ogromnego zadymienia w całym piętrowym budynku. Mieszkańcy, w tym trójka dzieci, ewakuowali się na szczęście samodzielnie niemal natychmiast. 

Gdy na miejsce po kilku minutach przybyli strażacy z OSP  Nieczajna, poszkodowani znajdowali się w ogromnym szoku, cześć z nich miała problemy z oddychaniem. Z Obornik pospieszyła karetka, która na miejscu była po kilkunastu minutach. Ratownicy medyczni musieli przyjeżdżać do Nieczajny aż trzy razy, aby zabrać wszystkich poszkodowanych do szpitala. W pewnym momencie właścicielka domu, nie była wstanie wyjaśnić mundurowym, kto znajduję się w szpitalu, a kto z członków jej rodziny pozostał na miejscu zdarzenia. Jej zachowanie było spowodowane szokiem, ale utrudniło akcję ratunkową. 

Okazało się, że w najgorszym stanie było dwumiesięczne niemowlę, które wraz z matką zostało przewiezione do szpitala na ul. Krysiewicza w Poznaniu. Jego stan lekarze określają jako ciężki. 

Dym powstały na skutek pożaru był tak ogromny, że strażacy z przybyłych jednostek OSP Nieczajna i OSP Ocieszyn mieli problem z dostaniem się do środka budynku. Po przybyciu zawodowców z Oborniki, strażacy założyli specjalne maski tlenowe. Z ich pomocą weszli do środka i w ten sposób udało się ugasić źródło pożaru. Później przez ponad godzinę, przy pomocy specjalistycznego sprzętu, starali się pozbyć dymu z mieszkania. 

W pożarze uległy zniszczeniu lub spaleniu drewniana ścianka odgradzająca kotłownię od kuchni, drewniana podbitka sufitu, lodówka, szafki i kuchenka gazowa.

Samorząd obornicki przekazał poszkodowanym tymczasowo lokal zastępczy. W środę na pogorzelisku pojawili się burmistrz  Szrama, pracownicy ośrodka pomocy społecznej oraz radny Paweł Dreger. Po zapoznaniu się z sytuacją ustalono, że  ośrodek pomocy społecznej przekaże środki finansowe na odmalowanie mieszkań oraz wstawienie pieca. Wszystkie osoby dobrej woli, które chciałyby pomóc rodzinom proszone są o przekazywanie środków finansowych na konto: Ludowy Bank Spółdzielczy w Obornikach 90 9055 0003 0000 0000 0329 0001 Towarzystwo Przyjaciół Dzieci, Oddział Oborniki, ul. Miłowody 2, 64-600 Oborniki.

Podobne artykuły