Celowali w Rydzewską a opluli Glapiaka

OBJEZIERZE. Jedna z gazetek lokalnych rozpętała „aferę", starając się dowieść poprzednim władzom Obornik brak gospodarności przy remoncie dachu na szkole w Objezierzu. Gazetka specjalizująca się w podobnych atakach na ekipę Anny Rydzewskiej po raz kolejny trafiła kulą w płot. 

Chodziło o to, że naprawiony raz dach później wyremontowano, więc gmina zapłaciła dwa razy za to samo. Podczas sesji rady miejskiej Rydzewska wyjaśniła, że wykonano projekt na termomodernizację budynku, w tym remont dachu. Gdy na początku zimy nastąpiła awaria i woda z dachu dostał się do szkoły, wiceburmistrz Łukaszewski zlecił w trybie pilnym naprawić fragment cieknącego dachu. Przetarg na cały dach odbył się w chwili, gdy Tomasz Szrama objął urząd. Niestety, z przetargu nie wyłączono tej części dachu, która została już wcześniej wyremontowana. Nie można za to winić Rydzewskiej, bo nie ona pilnowała tych prac, ani Szramy, który dopiero został burmistrzem. 

Remontami i ich zlecaniem zajmuje się wydział inwestycyjny urzędu miejskiego, więc jedynym winnym może być sam kierownik Jacek Glapiak lub podległy mu urzędnik. Glapiak poproszony o wyjaśnienie trochę się pogubił i tłumaczył, że nic nie wiedział. Nie było to zapewne najlepszą laurką dla zlecającego remont kierownika.

Podobne artykuły