Babcia z tłuczkiem, czyli potyczki rodzinne

OBORNIKI. Gdyby doszło do starcia pomiędzy 75-letnią staruszką a wysportowanym 18-latkiem, to wszyscy by obstawiali z pewnością młodość. Tym razem było jednak inaczej. Babunia sprała wnuka, a użyła do tego tłuczka do mięsa. 

Konflikt rozwijał się w pewnej obornickiej rodzinie latami. 75-letnia mieszkanka Obornik nie mogła znieść trybu życia wnuka, który nie miał zamiaru orać ni siać a jedynie zbierać. Pracować ani uczyć się nie chciał, lecz chciał mieć pieniądze. Babcia miała emeryturę, więc wnuczek pragnął mieć w niej swój udział. Robił babuni wyrzuty, że się z nim nie dzieli gotówką.  Od słowa do słowa i robiło się coraz bardziej gorąco. W miniony piątek wnuk doszedł do wniosku, że dialogiem wiele u babci nie wskóra i wybrał wariant siłowy. On miał szybkość i mięśnie, ona tłuczek do mięsa i to taki z małym tasakiem z tyłu klepadła. 

Atak tłuczkiem okazał się bardzo skuteczny. Oklepała go nieco i byłaby wybiła wnukowi z głowy kiepskie pomysły, gdyby nie zasłonił go kuzyn. Ten widząc starszą panią szykującą się do wychowywania wnuka, starał się ją powstrzymać chwytając za ów tasak. 

Jego ostrze rozcięło mu rękę. Kobieta widząc lubianego młodzieńca we krwi, zapomniała o obowiązku wychowawczym i ruszyła z płaczem i przeprosinami ku poszkodowanemu młodzieńcowi. Załadowała go do samochodu i zawiozła do szpitala, gdzie założono mu na zranionej ręce całkiem zgrabne szwy. 

Teraz wymiar sprawiedliwości będzie się głowił, kogo i jak karać. Wydarzenie, które tu opisaliśmy winno się stać przestrogą. Lepiej nie drażnić starszych pań. One też czasem potrafią przyłożyć. 

Podobne artykuły