Sołtys Pakuła wygrywa

BĄBLIN. Wybory sołtysa w Bąblinie były zwykłą formalnością. Od kiedy kilka lat temu Stanisław Pakuła zdobył niewielką przewagę w wyborach na sołtysa i objął ten urząd, wiele się we wsi zmieniło. Jego zaangażowanie w sprawy Bąblina i życie jego społeczeństwa zjednało mu sympatię, szacunek i przyciągnęło wiele osób chętnych do współpracy. Dawny garaż zamieniono na świetlicę, uporządkowano wieś, zadbano o malowniczą drogę kasztanową. 

Zapewne też dlatego wieś zdecydowała by pan Stanisław nadal piastował swą funkcję. W miniony czwartek 54 mieszkańców Bąblina wysłuchało jego sprawozdania za minioną kadencję. Potem głosowano jedyną kandydaturę, a po przeliczeniu głosów okazało się, że Stanisław Pakuła ma niemal 100% poparcie, przy zaledwie jednym głosie przeciw. Złośliwi twierdzili, że ów głos przeciw był głosem małżonki sołtysa chcącej, by wreszcie posiedział z nią w domu. 

Równie szybko jak wybory sołtysa uformowano nową radę sołecką, w skład której weszli: Janusz Boruszak, Mateusz Mielcarek i Łukasz Piekarski. Natomiast Natalia Maćkowiak, Rafał Pakuła i Szymon Mielcarek będą zasiadać w komisji rewizyjnej. 

Zebranie wyborcze z udziałem burmistrza stało się okazją do uzyskania informacji na tematy bliskie społeczeństwu wsi. W jego imieniu wystąpił poproszony o to radny tego okręgu Andrzej Ilski. Zapytał Tomasza Szramę o losy drogi prowadzącej do Bąblińca. – Od 2010 była ona w budowie, łącząc wsie Bąblin z Bąblińcem tworzy ważny ciąg komunikacyjny. Na to burmistrz odpowiedział: ja będę rozmawiał tylko z sołtysem i z radą sołecką, a z panem radnym nie będę. Ilski wyjaśnił: jestem też sołtysem, ale i radnym tego okręgu i mam prawo do zadania paru pytań. Szrama, wyraźnie już zdenerwowany, powtórzył: ja z radnym o drodze nie będę rozmawiał. Obecna przy tym Renata Małyszek wtrąciła: radny ma prawo do głosu w swoim rejonie wyborczym. Szrama całkiem już zdenerwowany wyrzucił z siebie w kierunku Ilskiego: ja z panem będę walczył do końca życia.  Andrzej Ilski dalej nie pytał, a nas poinformował, że uznał, iż pewna norma została przekroczona. 

Poprosiliśmy kilku mieszkańców Bąblina o komentarz w tej sprawie. Byli wyraźnie zniesmaczeni „występem” burmistrza. Żałowali, że pozbawiono ich w ten sposób prawa do dyskusji o sprawach ważnych dla wsi i jej społeczności.

Podobne artykuły