Rozruszali po trzech kwadransach

OBORNIKI. Gdański zespół Golden Life w miniony piątek wieczorem dał koncert w Obornickim Ośrodku Kultury. Chociaż często domowi kultury zarzucano, że nie organizuje występów dla młodszej widowni, skupiając się na osobach w średnim wieku, kiedy do Obornik zawitał legendarny zespół sceny alternatywnej, młodzież zapełniła jedynie połowę sali. Trzeba jednak przyznać, że grupa młodych ludzi na balkonie starała się jak mogła, żeby swoja dobrą zabawą zapełnić pustkę po nieobecnych kolegach. 

Tak właśnie wyglądała koncert rockowy w OOK, pełen krzyków, wspólnych śpiewów i oklasków. Wokalista Adam Wolski tańcem i  śpiewem starał się zaprosić wszystkich obecnych do aktywnego przeżywania koncertu. Na początku szło jak”krew z nosa”, oborniczanie może nieprzyzwyczajeni do mocniejszych dźwięków gitary basowej, siedzieli na swoich miejscach bez ruchu. Dopiero po około 45 minutach blokady puściły i cała sala zaczęła się bawić, jak na prawdziwym koncercie, podskakując w rytm muzyki i powtarzając słowa popularnych piosenek zespołu: „Hello, hello”, „Helikopter” lub „Wszytko to co mam”.

Podobne artykuły