Rozdawnictwo laptopowe

OBORNIKI. W tym roku burmistrz ma zamiar wydać z podatków oborniczan na nowy sprzęt komputerowy kwotę 80 tysięcy. Zostaną za to zakupione laptopy dla burmistrza, jego zastępcy, jego doradców i dwóch najważniejszych urzędników.  Zdaniem radnego Witolda Żółcia: to dużo, tym bardziej, że taka kwota jest wydawana, co roku. Poprzedni burmistrzowie mieli laptopy, lecz ustępując zostawili je w urzędzie. Skarbnik Joanna Kus – Gzyl twierdzi, że ona laptopa odziedziczyła po poprzedniej skarbnik i dobrze jej służy. 

W tej sytuacji grupa radnych pod przewodem Renaty Wąsowicz poparła sugestię Andrzeja Ilskiego, aby kupić też po laptopie wszystkim radnym. – Stać nas na to – powiedział radny Żółć dodając – martwię się tylko, czy wszyscy radni sobie poradzą z obsługą notbuka. 

Zastanawiano się, co robić ze składowanym a nieużywanym już w urzędzie sprzętem komputerowym. Renata Wąsowicz radna i sołtys w jednej osobie zaproponowała, aby przekazywać sprzęt sołectwom a sołtysi oddadzą go biednym rodzinom. – Lepiej tak, niż złomować i wyrzucać. Innego zdania była radna Roszyk: dawać stary sprzęt biednym nie ma sensu. Polemizował z nią Żółć: ma sens, bo ten stary i dziesięć lat jeszcze pochodzi. 

Na rozwiązanie, co zrobić ze starszym sprzętem, gdy zastępuje go młodszy, trzeba jeszcze poczekać, choc marnotrawstwem było by trzymanie go w magazynie urzędu bez końca. 

Podobne artykuły