Niemal naga kobieta na schodach w Obornikach na Osiedlu Leśnym

OBORNIKI. W ubiegłym tygodniu jedna z mieszkanek bloku na Osiedlu Leśnym przeżyła incydent, który najlepiej porównać do scenariusza amerykańskiej komedii. Gdy kobieta brała prysznic, usłyszała dzwonek do drzwi. Jako, że oczekiwała swojego męża, a klucze znajdowały się w zamku blokując dostęp do domu od zewnątrz, zawinęła się w skąpy ręcznik i pospiesznie otworzyła drzwi.  Jakie było jej zdziwienie, gdy po drugiej stronie zobaczyła kuriera z paczką. Atrakcyjna kobieta zaczerwieniła się ze wstydu, jako że ręcznik zasłaniał jedynie niewielką część jej ciała. Za to mężczyzna tylko uśmiechnął się szeroko i powiedział: paczka dla pani.

Kobieta przypomniała sobie o butach, które zamówiła w internecie i chcąc szybko zakończyć tą wstydliwa sytuację, podpisała się pod potwierdzeniem odbioru. Uśmiechnięty z wiadomych przyczyn kurier podziękował i zaczął niespiesznie schodzić po schodach. 

Jednak gdy kobieta zamykała drzwi, przewiew w mieszkaniu spowodował, że rachunek pozostawiony przez kuriera, poleciał z paczki na korytarz. Odłożyła paczkę i szybko, aby jej nikt nie zobaczył, wyszła na klatkę schodową, aby złapać „złośliwy” kawałek papieru. 

Nagle usłyszała za sobą trzask. Odwróciła się i krzyknęła z przerażenia. Drzwi się zatrzasnęły. Klucze zostały w mieszkaniu, a ona w samym ręczniku na środku korytarza, bez możliwości dostania się do domu. 

Kurier który zdążył zejść piętro niżej, ale słysząc hałas natychmiast się cofnął. Widząc damę w tarapatach zdjął kurtkę i założył na poszkodowaną. Kobieta z wdzięczności kiwnęła tylko głową. 

Nagle oboje usłyszeli za sobą gardłowe chrząknięcie. Odwrócili się w tym samym momencie i zobaczyli męża kobiety, który właśnie wrócił z pracy. Gdy ujrzał swoją żonę niemalże nagą z innym mężczyzną, nie miał tęgiej miny. Po szybkich wyjaśnianiach żony i wezwaniu ślusarza, mężczyzna miał tylko jedno do powiedzenia: mówiłem, żebyś nie zamawiała więcej butów.

Dodajmy na koniec, że funkcjonariusze służb porządkowych, którzy nam relacjonowali zdarzenie, nie mogli powstrzymać się od dwuznacznych uśmiechów.

Podobne artykuły