Autobus szkolny w płomieniach

OBORNIKI. W miniony czwartek o mały włos nie doszło do tragedii. Autobus, który wozi dzieci z Obornik i okolic do szkoły, stanął w płomieniach. Mniej więcej o godzinie 6 rano, na ul. Lipowej w Obornikach,  z powodu zwarcia w instalacji elektrycznej, zapalił się tak zwany gimbus. 

Spaleniu uległa komora silnika i część tylnych siedzeń, na najpóźniej kilkadziesiąt minut później mieli usiąść uczniowie obornickich szkół. Nie sposób sobie wyobrazić, co by się stało, jeżeli płomienie pojawiłyby się w momencie,  gdy dzieci znajdowały się w autobusie. 

Nie tylko ogień stanowiłby wtedy zagrożenie dla życia i zdrowia najmłodszych, ale przede wszystkim dym. Podczas pożaru autobusu smuga dymu przesłoniła prawie cały pojazd, dostając się do środku i tworząc we wnętrzu śmiertelną komorę. 

Na szczęście tym razem nic się nie stało, ale budzi to pytania na temat bezpieczeństwa i jakości autobusów dowożących dzieci do szkoły. Tym razem jedynym pokrzywdzonym w zdarzeniu jest właściciel spalonego pojazdu, jednak następnym razem może nim być obornickie dziecko.

Podobne artykuły