Zawiedzeni z Wiązowej

OBORNIKI. Do naszej redakcji wciąż dzwonią mieszkańcy gminy zawiedzeni wykreśleniem ich ulic z listy gminnych inwestycji na rok bieżący. Jeden z ostatnich telefonów dotyczył ulicy Wiązowej. – Głosowaliśmy na panią Rydzewską, bo to była dla nas gwarancja przebudowy drogi. Stało się niestety jak się stało i teraz nasza nadzieja runęła w gruzy. Przyjedźcie i zobaczcie jak my tu żyjemy – brzmiał glos w słuchawce. 

Pojechaliśmy, aby porozmawiać z mieszkańcami. Są bardzo zawiedzeni. Ostatnie deszcze zamieniły Wiązową w istny tor przeszkód. Wszyscy wyglądali mrozu, bo po zamarzniętych kałużach chodzi i jeździ się łatwiej. Sam wjazd jest ograniczony dawnym wykopem. – Przyjechali jacyś ludzie. Wykopali wielką dziurę. Potem ją częściowo zasypali i pojechali. Został po nich straszny bałagan, walają się fragmenty rur, a w miejscu wykopu jest zapadlisko. Gdy przychodzą deszcze, nie można przebrnąć, gdy jest susza mnie można otworzyć okna, bo utrudniają to tumany kurzu. 

Mieszkańcy Wiązowej zazdroszczą sąsiadom ze znajdujących się obok ulic Grabowej i Bukowej. Te zostały utwardzone pozbrukiem. W tym roku miała być ich kolej. Była szansa i nadzieja. Nowy burmistrz z nieznanych powodów wykreślił ją jednym ruchem pióra. – Może się dowiedział się jakoś, że nie na niego głosowaliśmy? – zastanawiał się głośno rozmawiający z nami mieszkaniec Wiązowej.

Podobne artykuły