Stokłosa senatorem i co z tego wynika

ZIEMIA OBORNICKA. 6 lutego  odbyły się wybory uzupełniające do senatu Rzeczpospolitej Polskiej. O ich przebiegu i wynikach pisaliśmy już przed tygodniem.

Wybory zarządzono po tym, jak senator Piotr Głowski (PO) został prezydentem Piły. Był to także sprawdzian siły Platformy Obywatelskiej. Na liście wyborczej znalazło się czterech kandydatów: Zbigniew Ajchler (SLD), Maria Małgorzata Janyska (PO), Leszek Łochowicz (PSL) oraz kandydat bezpartyjny Henryk Stokłosa. W gminie Oborniki udział w głosowaniu wzięło niespełna 3% uprawnionych, co trzeba rozpatrywać w kategorii „wielka porażka”. Nowym senatorem został Henryk Stokłosa, który zdobył 39,90 procent, deklasując kandydatkę PO, która w Obornikach cieszyła się jednak największym poparciem. 

Stokłosa wrócił do senatu i broniącego go przed licznymi zarzutami prokuratorów immunitetu, a w Platformie zapowiada się burza. Szef wojewódzkiej Platformy Rafał Grupiński popierający, jako jeden z nielicznych, Grzegorza Schetynę stał się z tego powodu automatycznie wrogiem Tuska. Przegrana Platformy w Wielkopolsce może go kosztować utratą dobrego miejsca na listach wyborczych. Coraz głośniej mówi się też o drugim pośle Platformy odpowiedzialnym za klęskę wyborczą Janyski, o wiceprzewodniczącym Adamie Szejnfeldzie. Najpierw podpadł układowi z grupą posłów znanych z afery hazardowej, potem poległ na "jednym okienku", które miało ułatwić życie przedsiębiorcom rejestrującym swoją firmę. Związany z grupa Schetyny będzie musiał walczyć o przetrwanie w Platformie, bo coraz głośniej mówi się nawet o wykreśleniu go po wyborach z partii. 

Z obydwoma politykami związany jest szef powiatowej struktury Platformy Tomasz Szrama. W sporze pomiędzy Waldym Dzikowskim (bliżej Tuska) a Rafałem Grupińskim (w kontrze do Tuska) poparł tego ostatniego, co może w ostatecznym rozliczeniu okazać się pocałunkiem śmierci. Szramę ratuje to, że w jego gminie Janyska wygrała, a pognębia to, że tak niewielu głosami. To jednak nie powinno spędzać mu snu z oczu, bo już od pewnego czasu szepcze się, że Szrama bez żalu pożegna się z Platformą i stworzy własne lokalne zaplecze polityczne. Byłby w ten sposób wolny od oczekiwań partii, ale i nie mógłby liczyć na jej wsparcie. 

Tu także nie ma się czym martwic, bo jak na razie, to politycy Platformy Obywatelskiej pamiętają o Obornikach wyłącznie przy okazji wyborów. 

Podobne artykuły