Ferie na orlikach

OBORNIKI. W minioną środę i czwartek na orliku w Zespole Szkół przy ul. Obrzyckiej doszło do zawodów związanych z cyklem turniejów piłkarskich w ramach akcji „Ferie na Orlikach”. Organizatorami sportowej zabawy były Obornickie Centrum Sportu i Szkolny Związek Sportowy Turniej odbył się w trzech kategoriach: szkoły podstawowe, gimnazja oraz szkoły ponadgimnazjalne. 

W środę do rywalizacji stanęły zespoły gimnazjalne o ekscentrycznych nazwach: Ziomki, Lambada, Smerfy, Budziszewko, No Limit i Luzacy. Mistrzami zostali oborniczanie z tanecznie brzmiącego zespołu Lambada. Wygrali  w karnych 3:1 z Ziomkami, nie dali szans Ognistym Smokom 3:0, zremisowali z No Limit 3:3 oraz zwyciężyli Smerfy 2:1. 

W czwartek na boisku pojawili się uczniowie szkół średnich. W szranki stanęli Królewscy, Worms United, Przesią- knięci Dźw- iękiem, Bafama, Szwagry, Topiki i Mix Bud. Po bardzo zaciętych meczach zwycięzcą zostali Królewscy z Połajewa. Drugie miejsce zdobyli Worms United z Obornik, a na trzecim ulokowali się Przesiąknięci Dźwiękiem, również ze stolicy powiatu. 

Szkolny Związek Sportowy dofinansował  turniej w kwocie 250 zł. Sędziami zawodów byli Zbigniew Małachowski, Marian Lembicz, Dawid Orczykowski. Opiekę medyczną sprawował Eugeniusz Gacek. Głównym koordynatorem był Piotr Kucharski. Po zakończeniu turnieju nagrody w postaci złotych medali i dyplomów wręczał dyrektor OCS Tomasz Konitz. 

Mecze trwały jedynie 13 minut, aby mogły zakończyć się przed zachodem słońca. Pogoda dopisała jak na luty. Nie było zbyt ciepło, ale nie padało i nawet mroźny wiatr „oszczędzał” zawodników. 

Chociaż mecze nie cieszyły się dużą popularnością wśród kibiców, na widowni zawsze można było zauważyć kilka dziewcząt, które głośno kibicowały swoim ulubieńcom. 

Chętnych do uczestnictwa w turnieju było tak wielu, że trzeba było odmawiać niektórym drużynom z powodu braku miejsc. To potwierdza, że młodzieży brakuje tego typu turniejów. W kwietniu odbędą się ponownie podobne zawody dla niezrzeszonych. Ma to zapoczątkować pierwszą edycję Obornickiej Ligi Orlik – OLO. Szkoda, że brak któregokolwiek z burmistrzów na turnieju może świadczyć o tym, jak nowe władze traktują sport amatorski w gminie.

Podobne artykuły