Wybory do senatu zbojkotowane w całym regionie: to jeden wielki żart

ZIEMIA OBORNICKA. Te wybory tak naprawdę mogłyby dziać się na pustyni, frekwencja byłaby taka sama – tymi słowami skomentowała niedzielne wybory członkini jednej z komisji wyborczych w Obornikach.

Nie można się z nią nie zgodzić, ponieważ popularność niedzielnych wyborów uzupełniających do senatu porównywalna była z liczbą osób oglądających obrady sejmu w telewizji. Frekwencja około godziny 18 w całym powiecie nie sięgała więcej niż 5%. W większości obwodów wynosiła 3%. „Rekordzistą” była obwodowa komisja nr 3 w Obornikach, która miała niecały 1%. W Rożnowie, na ul. Młyńskiej i Zespole Szkół na ul. Obrzyckiej w Obornikach nie przyszło więcej niż 60 osób. W Kowanówku o godzinie 16:20 na 1016 uprawnionych zagłosowały zaledwie… 23 osoby.  W Grudnie, w gminie Rogoźno, tylko 16osób, spełniło swój obywatelski obowiązek. 

Członkowie komisji wyborczych, chociaż zapewniali nas jesteśmy ciągle czujni i mamy co robić, nie mogli ukryć znudzonych wyrazów twarzy. Starsi obywatele  zaskoczyli komisje wyborcze swoją nieobecnością. Co do młodych, znaleźliśmy ich przed jedną ze szkół w Obornikach, w której był lokal wyborczy. Osłonięci przed deszczem małym daszkiem nad drzwiami szkoły, popijali z butelki. Na nasze pytanie, dlaczego nie idą głosować, jeden z nich odpowiedział sarkastycznie: to jest jeden wielki żart. Nawet moi rodzice „olewają” te wybory. Jak bym chciał brać udział w kabarecie, zostałbym komikiem. 

Policja czujnie patrolowała wszystkie punkty wyborcze. Jednak tak, jak członkowie komisji wyborczych, funkcjonariusze nie mieli wiele do roboty. 

W jesiennych wyborach będzie już obowiązywał nowy kodeks wyborczy, który w wyborach do Senatu podzielił Polskę na 100 jednomandatowych okręgów wyborczych. Dotychczasowy okręg nr 37 został podzielony na dwa – okręg wyboczy nr 88 obejmujący powiaty chodzieski, czarnkowsko-trzcianecki, pilski, wągrowiecki i złotowski oraz okręg nr 89, który obejmuje obszar powiatów: grodziski, międzychodzki, nowotomyski, obornicki, szamotulski i wolsztyński. Każdy komitet będzie mógł zgłosić tylko jednego kandydata na senatora.

Na koniec gwoli dziennikarskiej dokładności dodajmy, że wybory wygrał Henryk Stokłosa, pokonując kandydatkę PO.

Podobne artykuły