Ofuknął i załatwił

OBORNIKI. Swego czasu pisaliśmy o tym, jak starosta obornicki przygadał podczas sesji prezesowi Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w sprawie ślimaczących się prac na Obrzyckiej. Prezes się wówczas lekko odciął, ale na tym nie koniec. Jak sprawdziliśmy, prywatnie panowie się lubią i często współpracują. Służbowo Obrzycka podlega staroście i on za jej stan odpowiada. 

Rezultatem publicznej „połajanki” stało się to, że prace kanalizacyjne na wspomnianej ulicy ostro ruszyły z miejsca i znów można jeździć Obrzycką bezpiecznie a starosta z prezesem nadal są w komitywie. Z powyższej sprawy wynika jasno, że kurtuazja jest owszem potrzebna, ale czasem przygadać komuś nie zaszkodzi.

Podobne artykuły