Szrama się kaja i będzie płacić

OBORNIKI. Od rozpoczęcia rządów przez nowe władze zaczęło się dziwne postępowanie w kwestii ogłoszeń, publikowanych odtąd w darmowej ulotce. 24 stycznia ukazało się ogłoszenie burmistrza o sprzedaży nieruchomości, których wykaz wisiał na tablicy ogłoszeń tylko do… 10 stycznia. Innym razem wyemitowano ogłoszenie o dzierżawie gminnych lokali użytkowych. Pojawiło się ono w piątek, a przetarg był w następny poniedziałek. Nikt z chętnych nie mógł dowiedzieć się w weekend niczego o owych lokalach i rezygnował. Dotarły do nas nawet głosy, że mogło być to z góry ukartowane, aby lokale trafiły jedynie do określonych osób. Nie daliśmy temu wiary, lecz podczas minionej sesji sprawą się zajął radny Damian Bukowski. 

Opisując powyższą sytuację stwierdził:  nie było ani jednego dnia roboczego, aby zapoznać się z tą ofertą, a wielu dostało tę gazetkę dopiero w poniedziałek. Tomasz Szrama uznał niefortunność tych zdarzeń i w nieco teatralnym geście kajał się przed radą słowami: przyznaję panu radnemu całkowitą rację i zgadzam się z tym, że było to wielkie niedopatrzenie. Jest to oczywiste niedopatrzenie. Ja to wszystko sprawdzę. Deklaruję, że to pokryję z własnych środków. Biorę to na siebie i osobiście zapłacę i bardzo przepraszam. Jako burmistrz odpowiadam za pracę urzędu, więc jest to oczywiście moja wina. Trudno się z burmistrzem nie zgodzić, choć odpowiadać powinna zdecydowanie osoba, która faktycznie zawiniła. Gdy burmistrz będzie pokrywał błędy innych, gmina szybko zejdzie na psy.

Podobne artykuły