Syndrom krótkiej kołdry w powiecie

POWIAT OBORNICKI. Jeżeli na wszystko brakuje pieniędzy, a potrzeb przybywa to mamy do czynienia z syndromem „krótkiej kołdry”. By gdzieś wydać pieniądze, trzeba je gdzieś przedtem zabrać. Podczas ostatniej sesji Kazimierz Zieliński coraz głośniej stawia pytania. – Interesuje to mnie i każdego mieszkańca mojej gminy dlaczego 50 tys. rzutem na taśmę, jakie przeznaczono dla Ryczywołu to ma być w tym roku wszystko dla mojej gminy i tylko tyle? Trudno mi się zgodzić, że na pond 4 miliony będzie inwestycji w gminie Oborniki, a tylko 50 tysięcy dostał Ryczywół. 

Żalił się też, że nie ma wsparcia powiatu na meliorację Flinty. Przewodniczący rady  Piotr Gruszczyński przerwał jego skargę słowami: niech pan wskaże, gdzie zabrać, by dołożyć Ryczywołowi. 

Zieliński nie miał z tym jednak problemu. Szybko wskazał, gdzie toną powiatowe pieniądze. – Czy wszystkie dotacje w szkołach są uzasadnione? Zbyt wiele się dokłada do szkół. My w naszej gminie na gimnazja dajemy tyle, ile dostajemy dotacji i to musi wystarczyć. Chcę by połowę tego, co na gimnazja dokładacie w powiecie, dać na Ryczywół.

Tu trzeba wyjaśnić, że gminy przekazują na utrzymanie klas gimnazjalnych umieszczonych w szkołach powiatowych jedynie dotację oświatową, a ta nie wystarcza. Powiat musi słono dopłacać do klas gimnazjalnych, które goszczą w powiatowych szkołach. Bardzo opłaca się to burmistrzom, staroście mniej.

Dlatego do dyskusji włączył się Adam Olejnik: pytam, czy mamy wypowiedzieć porozumienia w sprawie wycofania gimnazjów? Widząc wyczekiwanie na twarzach radnych kontynuował. – Termin mamy do lutego. Kilkanaście oddziałów mniej i co z nauczycielami? Nie jest łatwo postawić ultimatum gminie. 

Zieliński podpowiadał: nauczycielom wiele nie grozi. Przecież uczniowie zostają. Jednak mamy w naszej szkole prywatne gimnajum,  a my do niego też dopłacamy. Poparł go Paweł Bździak: trzeba wrócić do tego wątku, który zaczął kolega Zieliński i rozmawiać z nową władzą gminną na temat dopłat do gimnazjów. – Jestem przygotowany do dyskusji o oświacie – zapewnił zebranych Adam Olejnik i ostrzegł: – Po miesiącu będziemy gotowi i zobaczymy wtedy, kto jak będzie głosował.

Wygląda na to, że krótką kołdrę powiat zacznie sztukować od oświaty. Ten temat wisi nad głowami radnych już od wielu lat. Nadeszła chyba pora by zacząć o tym rozmawiać, bo rok będzie ciężki, ale następne zdecydowanie cięższe.

Podobne artykuły