Nieporadny atak

OBORNIKI. Radna Agnieszka Roszyk jest typową radną „dietetyczną”. Siedzi sobie cicho, głosuje jak reszta klubu i czeka na swą dietę. Podczas ostatniej sesji ubrana w białą koszulę i ciasny krawacik próbowała jednak dość nieudolnie pozbawić funkcji radnego Bogdana Bukowskiego, który nie objął jeszcze swego mandatu. Ma na to trzy miesiące, a obecnie choruje. 

Radna Roszyk wydeklamowała w stronę Krzysztofa Hetmańskiego formułkę: radny, który nie złożył oświadczenia majątkowego w określonym terminie traci mandat. Jeśli mu trzydziestodniowy termin mija, traci mandat. 

Usłyszała w odpowiedzi, że w tym przypadku taka okoliczność nie zachodzi.  Być może jej krawacik hamował po części dopływ tlenu do mózgu, bo spróbowała ponownie. – Radny, który nie złożył ślubowania nie może pełnić obowiązków radnego. Wtedy nie powinna mu się należeć dieta. Przewodniczący Hetmański uśmiechnął się z politowaniem i wyjaśnił: radny Bogdan Bukowski nie otrzymał jeszcze żadnej diety. Agnieszka Roszyk poluzowała krawacik, tlen owiał jej obie półkule i wróciła do dotychczasowego stanu błogiego oczekiwania na dietę. 

Podobne artykuły