Mały most nie dla większości samochodów

OBORNIKI. W minionym tygodniu do redakcji zadzwonił rozżalony mieszkaniec, który tłumaczył: dostałem mandat za przejechanie małego mostu w Obornikach. Mężczyzna twierdził, że ukarano go za wagę i szerokość pojazdu, którym przekraczał most. Znaki wskazują, że mostem mogą jechać samochody o szerokości do 1,7 metra i ciężarze całkowitym do 1,5 tony. 

Jak wiadomo policja słusznie karze przejeżdżających mostem kierowców autobusów i samochodów ciężarowych, którzy blokują całkowicie przejazd. Sprawdziliśmy, czy rzeczywiście kierowca samochodu osobowego został ukarany. Funkcjonariusze temu zaprzeczają.

Zastanawiającym jednak jest fakt, że mostem nie może przejechać, zgodnie z prawem, samochód minimalnie większy od malucha, np. Daewoo Matiz. Nawet policyjne radiowozy Kia Ceed mają 1790 mm szerokości i tym samym nie kwalifikują się do przejazdu przez most. Większość samochodów rodzinnych typu kombi ma ciężar całkowity większy niż 1.5 tony. 

Wina nie leży po stronie policji, która i tak przychylnie patrzy na znaki, które nijak się mają się do rzeczywistości. Jeżeli założymy, że małym mostem mogą jeździć wyłącznie samochody, które mają dopuszczalną szerokość oraz wagę wyznaczoną przez znaki, przejazd małym mostem w Obornikach, będzie adekwatny do jego nazwy. Żaden wóz strażacki, radiowóz, karetka nie będzie mogła nim przejechać. Większość samochodów w Obornikach będzie zmuszona omijać go z daleka, pozostanie otwarty tylko dla małych pojazdów, to znaczy dla rowerów, motocykli i kilku marek samochodów. Zgodnie z prawem mogą nim przejechać między innymi Renault Clio, Peugeot 207, Citroen C3, czy słynny Fiat 126p. Pozostali powinni zapłacić mandat.

Za znaki na małym moście odpowiada urząd miejski w Obornikach. Jakie jest jego stanowisko w tej sprawie, napiszemy w następnym numerze.

Podobne artykuły