Burmistrz wyciął z nowego budżetu aż kilkanaście wiejskich dróg

OBORNIKI. Ubiegłotygodniowa sesja rady miejskiej była jedną z ważniejszych w roku. Nowy burmistrz przejmując plan budżetu przygotowany przez Annę Rydzewską, dokonał w nim wielu zmian, zwanych autopoprawką. 

Do najistotniejszych należało wykreślenie kilkanaście dróg wiejskich. Z budżetu wykreślone zostały: droga i chodnik w Gołaszynie; ulice Dębowa, Brzozowa i Żernicka w Rożnowie; drogi Sławienko – Niemeczkowo, Osowo Stare – Sycyn i długo oczekiwana droga w Nowołoskońcu; droga w Bogdanowie przy barze; w Uścikowie Folwarku przy sadzie; w Urbaniu i Wargowie. 

Z budżetu wykreślono także ulice w Obornikach w obrębie Czarnkowskiej i Nad Wełną. Nie będzie budowy drogi rowerowej w Kowanowie i innych nie mniej oczekiwanych obiektów. 

Choć nie zmieniły się istotnie liczby dotyczące wpływów, wydatków i deficytu, sam budżet uległ znaczniej zmianie. Radna Anna Rydzewska powiedziała o nim tak: przygotowana autopoprawka w radykalny sposób zmienia prowizorium budżetu przygotowanego przeze mnie. Nie to by mnie dziwiło, gdyby nie fakt, że ta autopoprawka niestety nie jest lepszą od tego budżetu, który myśmy przygotowali. To jest budżet pasywny, nierozwojowy i nie uwzględniający interesów większości mieszkańców tej gminy. Ten budżet w oczywisty sposób ogranicza wydatki inwestycyjne. Czyli po prostu ogranicza rozwój gminy. 

Rydzewska zauważyła: bardzo wzrosły w budżecie wydatki bieżące kosztem wydatków majątkowych. Potem jak inni pytała, dlaczego tak wiele dróg wyrzucono z budżetu gminy, przede wszystkim dróg wiejskich. – Są to drogi prowadzące do wsi i nie ma znaczenia ile osób przy nich mieszka, więc są mieszkańcom po prostu niezbędne. Oni czekają na nie nawet setki lat, bo niektóre wsie są tak wiekowe. Dlaczego wyrzucono termomodernizację domów Łukowska 12 i Powstańców 38? Dokumentacja jest przygotowana a bank chce zadanie sfinansować z umorzeniem 20%. 

Tego rodzaju pytań było wiele. Radna Irena Magdziarek w imieniu sołtysów gminy Oborniki powiedziała: dlaczego zostało wykreślone z budżetu aż jedenaście dróg? Dlaczego tereny wiejskie zostały potraktowane tak po macoszemu? Tak jak powiedziała radna Dziarmaga, pozostało nam tylko rozgoryczenie. Będą zebrania wiejskie i padną trudne pytania. Co pan odpowie tym ludziom, a będą wśród nich także pana wyborcy. Myśmy czekali na te drogi na wsiach długo i cierpliwie. Kanalizacja miała priorytet, a teraz po latach czekania, załatwiania, chodzenia, nic? 

Andrzej Ilski przypomniał: panie burmistrzu, z terenów wiejskich zdjęto prawie wszystkie inwestycje. Na potkaniu z sołtysami pan zdeklarował, że nie będzie wykreślał żadnej inwestycji dotyczącej terenów wiejskich. Pan burmistrz oświadczył, że jest mieszkańcem wsi i te inwestycje są dla niego priorytetem. Uważam też, że jest pełna niegospodarność ze strony urzędu, bo na niektóre drogi były wykonane projekty a teraz je znów zlecono. Taką droga jest miedzy innymi droga w Nowołoskońcu, podobnie w Bogdanowie.  

Radna Małyszek wyraziła zadowolenie z faktu, że drogi w Kiszewie wyjątkowo nie wykreślono, a ponadto będzie przebudowa dachu szkoły, jednak wyraziła swe oburzenie, że inne wsie aż tyle straciły. – To dla mnie nie do przyjęcia. Ci ludzie chodzą po błocie i dziurach. Im się też drogi należą. 

Najcięższe argumenty wtaczała Anna Rydzewska, mająca ośmioletnie doświadczenie jako burmistrz. – W budżecie nie uwzględnia się środków, które widomo, że będą wpływać, bo są już pozyskane. Przykładem jest schetynówka. Będzie dofinansowanie. Można było pozostawić na jej budowę 3 mln a kolejne miliony przeznaczyć na budowę wykreślonych dróg. W ogóle nie ma w budżecie nic o środkach pozyskanych z Unii Europejskiej, czy środkach z różnych projektów krajowych. 

Radny Lemański próbował w odpowiedziach zastąpić burmistrza, nakazując radnym wskazanie źródeł finansowania wykreślonych dróg. Anna Rydzewska przypomniała mu, że takie źródła były podane przez nią w prowizorium budżetowym. 

Burmistrz Tomasz Szrama skwitował wszystkich zapewnieniem: sadzę, że projekt budżetu został przygotowany rzetelnie i adekwatnie do planowanych przychodów i wydatków. Następnie podał kilka przykładów zadań zaplanowanych rok temu, a jeszcze nie wykonanych. Wielokrotnie przy tym przepraszał Annę Rydzewską, że je wymienia i zapewniał, że absolutnie jej nie atakuje, a nawet wie dla czego nie można było ich wykonać, w tym osławionej już ulicy Sportowej. 

Budżet burmistrz według własnych słów zapisał tak, aby się w przyszłym roku nie tłumaczyć, że czegoś nie wykonał, bo jak rzekł – ludność osądzi mnie, co zostało zrobione. Obiecał też, że w ciągu roku będą się pojawiały środki i wtedy będziemy dopisywać inwestycje drogowe. Sprawa nie jest zamknięta. 

Szrama ostro protestował przeciwko posądzeniu go o niegospodarność. Wyraził obawę, że kwota zapisana przez poprzedników na drogę w Kiszewie została zaniżona. Obiecał stworzyć ranking kolejności budowy dróg na najbliższe cztery lata. Postraszył, że może z budżetu usunąć drogę w Kiszewie, ale wtedy też dla symetrii usunie drogę w Rożnowie i obie wpisze do wieloletniego rankingu. Z jedenastu wykreślonych inwestycji sam doliczył się tylko pięciu. Na koniec poprosił, aby jego budżet raz jeszcze ocenić w grudniu tego roku i dodał, że wszelką krytykę przyjmuje na siebie. Jako burmistrz narażę się na wszelkie państwa ataki różnego typu. 

Na koniec jakby dla pociechy oświadczył: nie będzie też ulicy Topolowej na Bielawach, przy której mieszka radny Okpisz. Potem dodał: zachowam zawsze klasę. Nie będę mówił o rzeczach, jakie są nieprzyjemne. 

Swego słowa dotrzymał. O wyciętych z budżetu drogach, pominiętych remontach i zaniechanej odbudowie obornickich Łazienek więcej już nie wspomniał.

Podobne artykuły