Obornickie dożynki z Ewą Kuklińską lecz bez strażaków

. ROŻNOWO. Tegoroczne dożynki gminne odbyły się w pełnym słońcu, choć około godziny 18 przeszła nad Rożnowem burza z ulewnym deszczem, jakby dla przypomnienia aury, jaka panowała w tym samym miejscu i na tej samej imprezie dziewięć lat temu.

Wśród bardzo licznie zgromadzonych osób byli, oprócz posła na Sejm Stanisława Kalemby, który z 26 zaproszeń wybrał obornickie, także samorządowcy, szefowie jednostek należących do gminy i przedstawiciele społeczności rolniczej. Przybyły też licznie delegacje niemal wszystkich sołectw, ale najliczniej oczywiście mieszkańcy Rożnowa.  Burmistrz Anna Rydzewska powitała wszystkich zebranych a do rolników zwróciła się słowami: dożynki to święto wszystkich rolników, to również święto tych, którzy swoją pracą rolników wspierają. Za ten chleb, za wspaniałe dzieła waszych rąk, za zebrane plony, za owoce całorocznej pracy – tak ciężkiej i mozolnej- z całego serca dziękuję i kłaniam się nisko wszystkim pracującym na roli w gminie Oborniki. Doceniam Waszą pracowitość i życzę wam, byście otrzymali za nią godziwą zapłatę. Zapłatę, która pozwoli wam i waszym rodzinom godnie żyć. Niemniej serdeczne życzenia złożył rolnikom Stanisław Kalemba, który nawiązał do Unii Europejskiej i jej znaczącego wsparcia ganiąc tych, którzy go rolnikom niesłusznie zazdroszczą.

Potem widownia mogła obejrzeć wspaniałe widowisko, nawiązujące do żniwnego obrzędu. Było dynamicznie, barwnie i sensownie. Program jak zwykle był dziełem Alicji Rajch, która przygotowała teksty i reżyserowała całość. Kolejny raz należy się jej głęboki ukłon za dbałość i realia historyczne, za wartką treść i wierność obornickiej tradycji. Konferansjerów w osobach Krystyny Eichler i Tomasza Koralewskiego pani Alicja ubrała w tradycyjne stroje obornickie, aby młodsi widzowie mogli je zapamiętać. 

Do tradycji należało też wniesienie wieńca przez starostów dożynek a w tym roku byli to Bogumiła Ostrowska i Zbigniew Strzykała. Pani Bogumiła pochodzi z Krosinka, a mieszka wraz z mężem Przemysławem oraz z synami Marcinem i Michałem w Wargowie. Razem z małżonkiem od 20 lat prowadzi gospodarstwo rolno-ogrodnicze o powierzchni 54 ha, które specjalizuje się w produkcji roślinnej warzyw i zbóż.  Tegoroczny starosta, mieszkaniec Rożnowa, jest związany przez całe życie z rolnictwem. Pan Zbigniew, mąż Teresy i ojciec pięciorga dzieci gospodaruje na 72 ha własnych oraz 25 ha dzierżawionych. Wśród inwentarza starosty znajduje się 800 tuczników oraz 40 sztuk bydła opasowego. Pan Zbigniew zajmuje się  również uprawą buraków cukrowych na 8 ha, rzepaku na 20 ha oraz zbóż. Korzysta również z dopłat, a w ostatnim czasie do swojego gospodarstwa zakupił nowoczesny traktor i kombajn, a w Nienawiszczu otwiera obiekt agroturystyczny. 

Po wniesieniu wieńca, a potem bochna chleba z tegorocznego zboża, burmistrz Rydzewska obiecała go uczciwie dzielić, tak by wystarczyło dla wszystkich. Połączone zespoły regionalne z Maniewa i Rożnowa, wspierane przez dzieci z rożnowskiej szkoły, tańcem i śpiewem pięknie ubarwiły dożynkowe obrzędy. Gdy już chleb podzielono, wszyscy goście imprezy mogli podziwiać wspaniałe wieńce. Komisja oceniająca ich urodę, jak co roku miała dylemat. Pierwsze miejsce zdobył wieniec ze wsi Bąblin, wykonany w kształcie wiejskiej chaty. Miejsce drugie przypadło wsiom Lulin i Dąbrówka Leśna. Na trzecim miejscu uplasowały się aż trzy sołectwa: Kowanówko z bodaj największym z wieńców w formie zaprzężonego w konia wozu z plonam, a także Kowanowo i Pacholewo. Część obrzędową zamknął występ zespołu „Malwy” z Obornik Śląskich, przybyłego do Rożnowa wraz z burmistrzem Pawłem Misiorkiem. 

Dożynki zamieniły się w wielki piknik z licznymi zabawami dla dzieci, muzyką, słodyczami i doskonałą grochówką dla wszystkich. Na scenie pojawili się lokalni artyści, a pomiędzy stoiskami ze strawą i napitkami zrobiło się tłoczno. Równie tłoczno było przy stoisku tradycyjnej loterii fantowej. 

Ulewny deszcz na krótko schłodził aurę, ale po burzy scenę zajęła gwiazda tego wieczoru Ewa Kuklińska. Piosenkarka, tancerka, gwiazda teatrów rewiowych i filmów muzycznych, zachwycała wigorem, sylwetką i spontanicznością. Śpiewała przeboje światowe i piosenki z tekstem. Porwała publiczność i pewnego pana Władka, a nagradzano ją gromkimi brawami. Naszym czytelnikom przekazała swój autograf. Zaproszona do szkoły na kolację pozostała w Rożnowie dłuższy czas, nim udała się na spoczynek do obornickiego hotelu Doris. 

Po koncercie Ewę Kuklińską zmienił na scenie zespół Relax i rozpoczęły się tańce. Gorąca noc i niemniej gorące rytmy sprawiły, że całość utwardzonego boiska zajęli tancerze a tańczono niemal do białego rana.

Nasz reportaż z tegorocznych dożynek nie byłby pełen, gdybyśmy nie wspomnieli o organizacji imprezy. Niestety zawiódł sołtys i rada sołecka. Roman Szeląg obiecał przejąć trud organizacji, lecz nie zdołał go udźwignąć i poległ pod obowiązkami ponad jego możliwości. Nawalili też, i to na całej linii, miejscowi strażacy. Po raz pierwszy w historii tej imprezy zdarzyło się, że żaden z lokalnych druhów nie pomógł przy organizacji dożynek. Grupa popierająca komendanta pokłóciła się z grupą jego przeciwników, albo może na odwrót, a skutek był taki, że żaden nie przybył i cała organizacja spoczęła na barkach miejscowej szkoły. Dyrektor Dorota Stypuła wraz ze swymi nauczycielkami dźwigały, układały, organizowały i upiększały. Dzięki ich trudowi nie było widać braku tych osób, które zobowiązały się wykonać wszelkie niezbędne prace. Warto też wspomnieć, że przy okazji dożynek zyskała i szkoła. Powstał przed nią parking, otynkowano salę sportową i wyremontowano dachy. Pewnie te prace i tak by wykonano, ale dzięki dożynkom wykonano je już teraz. 

Kolejne dożynki przeszły do historii, lecz dla ich autorów i aktorów była to tylko próba generalna przed wyjazdem z programem dożynkowym do zaprzyjaźnionych Obornik Śląskich. Kto nie mógł być w minioną niedzielę w Rożnowie może obejrzeć fragmenty dożynek w TV Oborniki na stronie www.oborniki.com.pl.

Podobne artykuły