Sąd: tylko dwa lata w zawieszeniu za kradzież 600 tysięcy

OBORNIKI, POZNAŃ. Dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata. Na taką karę skazał sąd okręgowy w Poznaniu była księgową przedszkola w Obornikach, Mariannę S., za zabór ponad 600 tysięcy złotych. 

Sąd nie miał wątpliwości, że oskarżona działała świadomie przez okres trzech lat systematycznie defraudując pieniądze pochodzące z budżetu przedszkola oraz wpłat rodziców. Nakazał jej zwrot zagarniętej kwoty. Jeśli księgowa będzie nadal spłacać przedszkole w takim tempie, jak to czyni dotychczas, to zajmie jej to ponad 40 lat. 

Gdybyśmy stwierdzili tu, że jest to wyrok sprawiedliwy i będzie działać odstraszająco na inne osoby mające kontakt z cudzymi pieniędzmi, wielu czytelników mogłoby się z nami nie zgodzić.

Jest jednak i dobra strona tak łagodnego potraktowania księgowej przez sąd. Wiele wskazuje na to, że znaczna cześć zagarniętych pieniędzy przeszła w ręce jej syna. Może ten odda pieniądze, aby matka nie trafiła za kraty. Jest to jednak tylko niczym nie poparte przypuszczenie. Syn, który z taką łatwością brał od matki kradzione pieniądze, może nie chcieć ich teraz oddać. 

Wyrok nie jest prawomocny, a obornicka prokuratura, która żądała dla oskarżonej sześciu lat bezwględnego wiezienia, ma zamiar go zaskarżyć.

Podobne artykuły