Zamiast zmierzyć miarką wydano dziesiątki tysięcy złotych na geodetę

POWIAT OBORNICKI. Nie będzie obiecywanego wielokrotnie przez wicestarostę Gronostaja wygodnego skrótu przez las z Dąbrówki Leśnej do ronda w Kowanówku. Na szczęście niewiele osób uwierzyło w te obietnice, więc i rozczarowanie jest mniejsze. Prowadząca z Dąbrówki do ronda przy Staszica droga powiatowa nie zostanie utwardzona, bo jest zbyt wąska, żeby mogła być drogą powiatową. 

Mimo to drogą powiatową jest – oświadczył Gronostaj podczas ostatniej sesji. Wyjaśnił, że droga powiatowa musi mieć co najmniej 15 metrów szerokości, lecz wykup gruntu z rąk prywatnych kosztowałby krocie, bo jak przypuszcza – po 100 złotych za metr to pewnie zechcą. Gustaw Wańkowicz dodał, że szerokość drogi poznano z wykonanej za 61 tysięcy złotych dokumentacji geodezyjnej. Ponadto starosta uzyskał wiedzę, że droga ma różne szerokości. 

Można to było oczywiście zmierzyć miarką i to nawet taką „wypasioną”, za całe 20 złotych sztuka, a nie beztrosko wydawać 61 tysięcy złotych z kieszeni podatników na mapkę geodezyjną. Kazimierz Zieliński ocenił to słowami: źle się stało – i wyraził zdziwienie, dlaczego powiat w ogóle przejął pięciometrowej szerokości drogę. Na to jednak nikt mu jednak nie odpowiedział.

Podobne artykuły