Otwarcie ulicy z piknikiem rodzinnym

OBORNIKI. W minioną sobotę miało miejsce oficjalne otwarcie przebudowanej gruntownie ulicy Armii Poznańm połączone z piknikiem rodzinnym. Mimo wiszącego nad miastem deszczu, na ulicę Armii Poznań przyszło całkiem sporo osób. 

Wśród zaproszonych gości znaleźli się, oprócz budowniczych drogi, także władze samorządowe z województwa i gminy, przedstawiciele policji i prokuratury wraz z pozostałą grupą osób, żywo zainteresowanych bezpieczeństwem na drodze. Anna Rydzewska w swym krótkim wystąpieniu poruszyła ten ważny element, jakim jest bezpieczeństwo. Uświadomiła zebranym, że sama przebudowa długiego ciągu ulicy, łączącej dwie drogi wojewódzkie z drogą krajową, nie miałaby sensu, gdyby nie została ona zaprojektowana w sposób gwarantujący maksymalne bezpieczeństwo jej użytkowników. Oddzielono ciągi ruchu samochodowego od ciągów dla rowerzystów i pieszych. Zadbano o bezpieczne przejście dla pieszych, dobre oświetlenie i wyraźne oznakowanie. Sygnalizacją świetlną przy przejściu dla pieszych steruje tam radar, a całość zdobi dobrze skomponowana zieleń. 

Burmistrz Obornik podziękowała twórcom drogi i tym, którzy zadbali o to, by połowa kosztu jej przebudowy została gminie zrefundowana przez Skarb Państwa. Na koniec życzyła wszystkim szerokiej drogi a o przecięcie wstęgi poprosiła decydentów jej budowy – samorządowców a także dzieci, o których bezpieczeństwo najbardziej zadbano. 

Mimo lekkiej mżawki dzieci tam nie brakowało, bo przygotowano dla nich liczne zabawy i konkursy. Te ostatnie dotyczyły tematyki bezpiecznej jazdy rowerem, a prowadzili je przedstawiciele żandarmerii wojskowej oraz policji drogowej. Młodzi rowerzyści radzili sobie dobrze z trudnym torem przeszkód i nawet z podchwytliwymi pytaniami. Wygrali wszyscy i wszyscy zostali obdarowani cennymi nagrodami i upominkami. 

Równolegle w parku OOK odbywał się rodzinny piknik, na który przybyły całe rodziny. Były tam bardzo atrakcyjne dmuchane zamki, zjeżdżalnie, trampoliny, stragany z zabawkami i liczne punkty gastronomiczne. Ogromną popularnością cieszyła się darmowa grochówka czy wata cukrowa, w zależności od wieku i upodobania. Na scenie amfiteatru pojawiła się kapela śląska, taka jak podczas tamtejszych biesiad piwnych bawi gości. Ta także bawiła oborniczan i to dobrze, o czym mogły świadczyć częste wybuchy śmiechu. 

Gdy nastał wieczór zmieniły się rytmy i zaczęła zabawa pod gwiazdami. – To była dobra zabawa i cała nasza rodzina wesoło spędziła czas. Chętnie chodzimy na takie imprezy i cieszą się, że jest ich coraz więcej – powiedziała nam pani Tomczak przybyła na Armii Poznań z osiedla.

Podobne artykuły