Piknik sołtysów

OBORNIKI. Wśród wszystkich uroczystych dni mają też swój sołtysi. W minioną sobotę zebrali się na terenie rekreacyjnym firmy Guma, aby się bawić na pikniku. Przewodnicząca im Irena Madziarek streściła ostatnie osiem lat ich działalności. Pokrótce wspomniała o osiągnięciach i wykonanych zadaniach. Pamiętała o wyróżnieniu najlepszych i szczególnie zaangażowanych matek i ojców wsi. Panią sołtys Magdziarz pochwaliła zaś za całokształt działania burmistrz Anna Rydzewska. 

Po części oficjalniej zebrani na pikniku szybko przeszli do części nieco lżejszej ubarwionej przez obornickich poetów. Każdy z sołtysów usłyszał na swój temat zgrabny czterowiersz. Czasem były one gorzkawe, ale zdecydowanie najczęściej pochwalne. Zofia Pytel – Król śpiewała sołtysom znane niegdyś szlagiery, a Henryk Wojtysiak zadbał o zachowanie w tym gronie poprawnego parytetu i przebrał się za kobietę. Wreszcie przyszedł czas na poczęstunek, a były to smakołyki przygotowane przez samych sołtysów. 

Izydor Budych z Przeciwnicy ofiarował dorodnego tucznika, którego zdolne ręce koleżanek przemieniły w wyborną pieczeń. Gdy zagrała muzyka, rozpoczęto tańce a zakończono je dopiero nieco po drugiej w nocy. Większość sołtysów na co dzień ciężko pracuje, ale gdy przyjdzie czas zabawy, to także nie leniuchują.

Podobne artykuły