Za wysokie progi

OBORNIKI. Podczas ostatniej przed wakacjami sesji rady miejskiej znów okazało się, że władze gminy uparcie budują zbyt wysokie progi na Lemańskiego nogi. Kontrowersyjny radny po raz kolejny powtarzał, że złe są w mieście chodniki, ulice, place i krawężniki. Zwłaszcza krawężnikom dostało się tym razem najwięcej. 

Radny uważa, że inżynierowie drogowi źle projektują, budowniczowie dróg źle budują, a władze to tolerują i chodniki w Obornikach nie nadają się do chodzenia, a ulice do przechodzenia przez nie. Zbyt wysokie krawężniki uniemożliwiają mu przejście na drugą stronę ulicy i dowodzą, że miasto jest nieprzyjazne osobom niepełnosprawnym. Nie zgodziła się z jego opinią burmistrz Anna Rydzewska. Przypomniała, że w Urzędzie Miejskim czy na pływalni zamontowano z myślą o takich osobach specjalne windy. Krawężniki są układane zgodnie ze sztuką, a przez ulice należy przechodzić po specjalnie wytyczonych i odpowiednio wyniesionych przejściach. Radny Lemański obiecał solennie, że po wakacjach znów powróci do ulubionego tematu o złych chodnikach, ulicach, placach i krawężnikach.

Podobne artykuły