Za prośbę o ciszę Marcin W. dał mu w zęby

ROGOŹNO. Marcin W. jest mieszkańcem jednego z bloków przy ulicy Kościuszki. Potężnie zbudowany mężczyzna jest w swym bloku znany z tego, że jak popije, a czyni to bardziej niż często, garnie się do ludzi a szczególnie sąsiadów swego bloku. Staje wtedy przy domofonie i kolejno dzwoniąc do każdego z nich powiadamia ich o swym stanie dodając ostrzeżenie – ale cicho mi tu być. 

Pewnego dnia do bloku wprowadził się nowy lokator, który nie znał zwyczajów Marcina. Gdy więc następnego dnia po przeprowadzce, zadzwonił u niego domofon, poprosił o ciszę, bo w mieszkaniu śpią dzieci. Gdy Marcin W. znowu zadzwonił, zszedł po schodach na dół, żeby poprosić go o to samo. W odpowiedzi Marcin W. wybił mu dwa zęby. 

Sprawę pobicia prowadzi rogozińska policja, wydawszy już na wstępie panu Marcinowi zakaz zbliżania się do domofonu.

Podobne artykuły