Gmina kupuje dworzec PKS

OBORNIKI. Każdy przyjeżdżający do Obornik autobusem, najpierw widzi dworzec PKS i to już wystarczy, aby sobie wyrobić złą opinie o reszcie miasta. Dworzec jest w Obornikach taki, jak każdy widzi. Bałagan, ruina i brak choćby najskromniejszych elementów estetyki czy elegancji. 

Powód tego stanu jest banalny. Dworzec należy do PKS, a ta wynajmuje go KSK. Ta ostatnia firma jest w upadłości i nie stać jej nawet na miotłę, o najskromniejszym remoncie nawet nie wspominając. Tego wszystkiego dowiedziała się Anna Rydzewska od prezesów PKS, zaproszonych do Obornik na rozmowę o tym wszystkim, o czym piszemy na samym początku. 

Prezesi zwierzyli się, że najchętniej sprzedaliby dworzec gminie a potem płaciliby jej za każdy wjazd autobusu. Anna Rydzewska uznała pomysł za dobry i oznajmiła, że o ile cena będzie atrakcyjna, to za zgodą rady miejskiej do transakcji przystąpi. Panowie prezesi wywoławczo wymienili kwotę 300 tysięcy za całość, a Anna Rydzewska rzecz przekazała pod osąd radnych. Koalicja była w całości na tak, a i opozycja nie była tym razem przeciw. 

W rozmowie z władzami miasta usłyszeliśmy, iż po ewentualnym kupnie dworca zostanie on przebudowany, wyremontowany i obsadzony nową zielenią. Będzie też pomniejszony do niezbędnego rozmiaru, bo autobusów zajeżdża tam znacznie mniej niż dawnymi czasy. Na pozostałym gruncie gmina urządzi parking, który rozwiązałby brak w okolicach centrum miasta miejsc postojowych dla samochodów. 

– Jeżeli transakcja dojdzie do skutku, a myślę, że dojdzie, to uporządkujemy kolejny fragment Obornik – powiedział na koniec Bogdan Bukowski.

Podobne artykuły