Droga Oborniki – Obrzycko niemal nieprzejezdna w upały

POWIAT OBORNICKI. Władze powiatu obornickiego jak tylko mogą tak domagają się ogłoszenia przez nas przebudowy ulicy Obrzyckiej jako ich sukces. Mimo najszczerszych chęci trudno to będzie zrobić, bo ulicę wyremontowano drogo, kiepsko i nie na całej długości. O podwójnym chodniku w Słonawach już nie wspominamy, bo są poważniejsze mankamenty tego „sukcesu”. 

W sprawie dokończeniu remontu ulicy radny Krzysztof Paszyk domaga się niemal na każdej sesji. – Odcinek od kościółka do granic miasta jest w fatalnym stanie i trzeba go jak najszybciej remontować – tak w skrócie można przytoczyć jego interpelację. 29 czerwca w trakcie ostatniej sesji rady powiatu po raz kolejny i z pełną determinacją Paszyk zwrócił się do zarządu powiatu z zapytaniem, jak długo jeszcze mieszkańcy będą jeździli po tak kiepskiej, nierównej, spękanej i dziurawej  nawierzchni? Ostrzegł władze powiatu, że ostatni raz podejmuje ten temat na sesji, następnym razem spotka się z dziennikarzami obnażając indolencję starostwa. To wreszcie podziałało. Wicestarosta Gronostaj obiecał spotkać się z radnym na ul. Obrzyckiej celem ustalenia zakresu robót. 

To jednak nie załatwia całego problemu. Jezdnię naprawiono jedynie w Słonawach. Resztę drogi posikano jedynie lepiszczem i posypano kamykami. Lepiszcze okazało się być złej jakości i gdy nadeszły upały, odcinek od Kiszewa do Stobnicy jest niemal nie przejezdny. Kierowcy narzekają, że masa lepikowa klei im się do kół, a nadwozia aut są opryskiwane czarną kleistą masą asfaltową. 

Kierowcy klną na powiatową jakość w żywy kamień i o żadnym sukcesie nawet nie chcą słyszeć.

Podobne artykuły