Turniej wsi: w łóżku robi to bez problemów

OWIECZKI. W minioną niedziele mieszkańcy wsi z gminy Rogoźno stanęli w szranki o miano najlepszej. Wszytko odbyło się na specjalnie przygotowanym polu w Owieczkach. Były tam kramiki z jedzeniem i zabawkami, tor do konkurencji oraz traktor z podłączoną koparką, ale o nim później.

Pierwsza konkurencja dotyczyła najmłodszych ochotników z OSP. Pokonywali tor przeszkód, by następnie lejąc wodą z węża przesuwać różne elementy. Sztafeta dziecięca wymuszały noszenie w ustach łyżki z woreczkami oraz kopanie piłki w bramkę. Niektórzy mieli problemy, aby nie połknąć noszonego w ustach pakunku, a inni wlatywali do bramki wraz z piłką. Nikt jednak nie zważał na te drobne uchylenia, oddając się serdecznej i rodzinnej atmosferze.  Sztafeta rodzinna odbyła się przy ogłuszającym dopingu każdej z wsi. Mieszkańcy musieli zmierzyć się ze slalomem, wrzucaniem piłki do celu i trzyosobowym biegu na dwóch nartach. W tym ostatnim najwięcej pozytywnego śmiechu wywołała drużyna z Owieczek, która w składzie miała najmłodszą uczestniczkę konkurencji. Jej małe nóżki nie były w stanie nadążyć za dorosłymi. 

Konkurencja dla pań była bardzo specyficzna. Damy miały za zadanie powiesić pranie, symbolizowane przez żółte chusty. Najwięcej czaru tej konkurencji przyniosła 20- letnia Ania, która wraz z przypięciem ostatniej klamerki dostała pochwałę od prowadzącego: widać, że dziewczyna ma fach w ręku. Na te słowa ktoś z tumu poklepał się po piersi mówiąc: moja żona też tak umie. 

Następna konkurencja była najbardziej efektowna. Na specjalnie zabezpieczoną przestrzeń został wprowadzony wyżej wspomniany ciągnik z koparką. Zadanie polegało na uchwyceniu wielkim chwytnikiem plastikowych pachołków i usadowienie ich na metalowym pręcie. Zadania podjęli się mężczyźni. Gdy jeden z nich miał problem z włożeniem gumowej części na drąg, jedna z kobiet w tłumie, prawdopodobnie żona, zawołała: a w łóżku robi to bez problemów.

Najbardziej kreatywne wyzwanie czekało  sołtysów. Musieli przedostać piłkę przez specjalnie przywieziony na tą okazję labirynt. Drewniana konstrukcja musiała być utrzymywana przez czterech mężczyzn. Sołtys instruował, kiedy kto ma kucać lub podnosić ręce. W przerwie wszystkim umilała czas grupa teatralna "To My" ze swoimi piosenkami. 

Przez długi czas w punktacji Gościejewo szło "łeb w łeb" z gospodarzami, aby wreszcie stanąć na podium z pierwszym miejscem. Jednak sołtys Owieczek Władysław Stefański już na początku imprezy powiedział: my jesteśmy gościnni i jak przegramy, to i tak z uśmiechem pogratulujemy. Jak  powiedział, tak zrobił. 

Zabawa była przygotowana przez RCK i po części fundowana przez urząd miasta. Prowadzący Ryszard Dworzański i Piotr Szturmiński sprawili się śpiewająco, a jedynym przykrym faktem był atak małych terrorystów na traktor, który znaleziono osmolony olejem. Nie powstrzymało to jednak nikogo przed dobrą zabawą.

Podobne artykuły