Próba zakłócenia uroczystej sesji

OBORNIKI. Sesje rady powiatu odbywają się od lat tradycyjnie we wtorki. W czerwcu przewodniczący Andrzej Okpisz, poparty przez swoją grupę, wskazał wyjątkowo na piątek 25 czerwca, na godzinę 15. Było już wówczas wiadomo, że zbiegnie się to z obchodami Dni Obornik, a jeszcze dokładniej z uroczystą sesją rady miejskiej. Było też wiadomym, że z tej okazji władze Obornik zaproszą wielu dostojnych gości. 

Trudno wobec tych faktów będzie kogoś przekonać, że piątkowy termin sesji powiatowej nie był aktem małej złośliwości mającej na celu małego zakłócenia uroczystej sesji z okazji Dni Obornik. Tak przynajmniej twierdzili niektórzy radni powiatowi oraz wielu obornickich notabli. Plan spalił jednak na panewce. Na posiedzeniu rady stawiło się oprócz Andrzeja Okpisza tylko paru radnych blisko z nim związanych. Może nie przybyli nawet z powodu poczucia obowiązku, a dla uzyskania diety. Tak czy inaczej, wobec braku quorum trzeba było sesję odwołać i przenieść zwyczajowo na wtorek. Dowiodło to tylko tego, że można było ten termin ustalić od razu, bez niepotrzebnych złośliwości. 

Na szczęście goście Piotra Desperaka nawet nie zauważyli drobnego zamieszania uczestnicząc w uroczystej sesji rady miejskiej a potem w kuluarowych spotkaniach przy kawie w ogrodzie zespołu szkół przy ulicy Obrzyckiej. 

Podobne artykuły