Niezwykle udane Dni Obornik 2010

OBORNIKI. Tegoroczne Dni Obornik przeszły już do historii. Ich bogaty program był adresowany do szerokiego spektrum odbiorców i powinien był zadowolić wszystkich. 

Imprezy i wydarzenia zaplanowane na ten czas rozpoczęła interesująca wystawa obrazów w Urzędzie Miejskim w Obornikach. Sztuka w korytarzach magistratu była ciekawym projektem mającym na celu z jednej strony humanizacje urzędu publicznego, a z drugiej trafienie do odbiorcy, gdziekolwiek on jest. Wystawa „Wokół sztuki” zgromadziła prace poznańskich artystów Katarzyny Zygadłowicz, Sylwestra Łachacza, Grzegorza Ratajczaka, Tomasza Sobkowiaka i Tomasza Akusza, właściciela galerii plastycznej i twórcy grupy „Opcje”. Podczas otwarcia ten ostatni zauważył, że obrazy najczęściej żyją tyko podczas wernisaży, potem nikt się nimi już nie interesuje. 

Wystawa w urzędzie ma wydłużyć ich życie. Koniec roku szkolnego był okazją do wręczenia dzieciom i młodzieży Oskarów za wybitne osiągnięcia. Aby je otrzymać beneficjenci Oskarów ruszyli przez miasto do OOK barwnym korowodem a my więcej na ten temat napiszemy za tydzień. 

Innego rodzaju zmaganiem była Olimpiada Sportowa zorganizowana przez OCS. Zmagano się i popisywano we wszystkich dyscyplinach uprawianych na Ziemi Obornickiej. Na wręczanie medali przyszło na teren zespołu boisk przy ulicy ks. Szymańskiego prawie 500 osób. Może to świadczyć o ogromnej popularności sportu w gminie Oborniki. Imprezę ubarwiły żywiołowe występy zespołów tanecznych Iwony Markiewicz i Ilony Tadli. 

Czwartek był dniem teatru. Na deskach sceny w OOK wystąpiła obornicka grupa teatralna Odeon z „Grubymi Rybami” Michała Bałuckiego. Sztuka w komiczny sposób przedstawiła perypetie domu mieszczańskiego państwa Ciaputkiewiczów i tylko szczupłość miejsca każe nam przełożyć szerszy opis spektaklu na kolejny numer gazety. 

Także za tydzień napiszemy szerzej o uroczystej sesji rady miejskiej, która odbyła się w miniony piątek. Jednym z jej stałych punktów było wręczenie przez kapitułę Medalu Zasłużony dla Ziemi Obornickiej księdzu prałatowi Michałowi Maciołce, byłemu proboszczowi parafii Najświętszej Marii Panny Wniebowziętej w Obornikach, Hufcowi ZHP im. Jana Miękusa oraz Chórowi Cantilena. 

Na obornickim Rynku prezentowali się lokalni twórcy, a poznańscy rzeźbiarze wydobywali z brył soli prawdziwe działa sztuki. Grały lokalne zespoły. Około godziny 19 na estradzie stanął zespół „Outsider”, doskonale grający covery legendarnego zespołu „Dżem”. Zwieńczeniem tego dnia był występ Golec uOrkiestry, o czym szerzej piszemy w innym miejscu. 

Nie mniej działo się w sobotę. Tego dnia można było podziwiać paradę orkiestr dętych a potem bogaty program Wianków. Pomysłodawczyni przewrócenia ich po latach zapomnienia na powrót Obornikom a także organizatorka imprezy Grażyna Urbaniak znów przeszła wraz ze swym zespołem sama siebie. 

Dzięki ich ogromniej pracy było bogato i oryginalnie. Imponująca rzesza oborniczan podziwiała zawody na wodzie, inscenizację porwania obornickich panien, występy zespołu „Medley” grającego muzykę country oraz wianków i sztucznych ogni. O tym wszystkim szeroko napiszemy za tydzień a jest o czym pisać, bo działo się nad Wartą przy Gołaszyńskiej wiele i ciekawie. 

Niedziela była dniem sportu i motoryzacji. Maratończycy walczyli o „Złotą Pyrę” a ulicami Obornik przejechała kawalkada motocykli w towarzystwie zabytkowych już samochodów. Bez mała 200 wspaniałych maszyn paradowało przez Oborniki. Błysk chromów, ryk potężnych silników i granie klaksonów, a na przedzie w niebieskiej trajce burmistrz Anna Rydzewska i przewodniczący rady miejskiej Piotr Desperak. To najkrótszy opis parady zorganizowanej tradycyjnie przez Sekcję Motocykli Ciężkich „Jastrzębie Dróg”. Oklaski i pozdrowienia towarzyszące kawalkadzie maszyn dowiodły sympatii oborniczan wobec motocyklistów. Ci zakończyli paradę na terenie LOK-u, gdzie raczyli się grochówką i chłodnymi napojami. Przybyli tam oborniczanie mogli podziwiać nie tylko motocykle, ale i stare poczciwe Syrenki, Zastawy, Trabanty i Warszawy. 

Tego dnia była też propozycja dla miłośników poezji Brela, o czym także piszemy w innym miejscu. Po kolejnej serii występów lokalnych zespołów muzycznych swój koncert zagrała gwiazda tego dnia zespół „Mezo”. 

Dniom Oborni towarzyszyła nieprzerwanie doskonała słoneczna pogoda. Dlatego też pewnie większość imprez mogła liczyć na tłumy uczestników. Żeby nikt nie przegapił Dni Obornik, przez Oborniki, a także podmiejskie wsie, przejechała tradycyjnie muzyczna platforma reklamująca święto miasta. 

Większość imprez zarejestrowaliśmy i będzie je można we fragmentach obejrzeć na stronie Oborniki TV pod adresem www.oborniki.com.pl. 

Podobne artykuły