Ziemia Obornicka głosowała w 51% za liberalnym kandydatem PO

ZIEMIA OBORNICKA. Wszystko jasne. 4 lipca oborniczanie ponownie pójdą do urn. W drugiej turze wyborów prezydenckich zagłosujemy na dwóch polityków – kandydata Platformy Obywatelskiej Bronisława Komorowskiego lub kandydata Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Na Ziemi Obornickiej zwycięstwo odniósł kandydat PO, który w powiecie obornickim uzyskał prawie 52% głosów. Frekwencja wyniosła ponad 55%.

Niska frekwencja wyborcza, a zwłaszcza nieudane dotychczas próby jej zniwelowania, stanowią problem w każdych wyborach. Wydawałoby się, że te niedzielne nie należały do wyjątków. Dla przykładu w gminie Połajewo była najniższa frekwencja w całej Wielkopolsce, bo o godzinie 10 swój głos oddało zaledwie 0,6 % wszystkich uprawnionych do tego mieszkańców. 

Niewiele lepiej rzecz miała się w Ryczywole, gdzie do godziny 8 komisja rozdała aż 20 kart do głosowania. Jak udało się nam dowiedzieć, nagły wzrost zainteresowania wyborami miał miejsce dwa razy. Około godziny 13 najedzeni i zadowoleni mieszkańcy Ryczywołu postanowili spędzić poobiedni czas aktywniej i zdrowiej niźli w domach i w ten prosty sposób liczba oddanych głosów wzrosła do dziewięciuset, jak policzono o godzinie 17. Nie bez znaczenia były też Msze Święte, które zapewniły lokalowi kolejny dopływ wyborców. Jakie to szczęście, że żyjemy w kraju praktykujących katolików, którzy wychodząc z domu do kościoła, zahaczali wracając o lokal wyborczy. Strach pomyśleć, ilu z nich poczułoby się do obowiązku głosowania, gdyby nie ten fakt.

W gminie Połajewo zwyciężył Bronisław Komorowski. W trzech na cztery obwodach głosowania (Połajewo, Młynkowo, Boruszyn) uzyskał on lepszy wynik od swego rywala. Kaczyński triumfował jedynie w OKW nr 2 w Połajewie, w której głosowali mieszkańcy Krosinka, Przybychowa i Sierakówka. We wszystkich czterech przypadkach na trzeciej pozycji uplasował się Grzegorz Napieralski. Frekwencja w całej gminie wyniosła 50,6 %.

Około godziny 17.30 w punkcie wyborczym w Grudnie gmina Rogoźna, jak to na wsi, było bardzo spokojnie, co nie znaczy,  że komisja wyborcza siedziała pijąc kawę. Wyborcy pojawiali się w dużych odstępach czasu. W przeciągu półtora godziny pojawiło się tylko 5 osób, jednak w okręgu posiadającym ponad 500 głosujących do godziny 18 zagłosowało prawie 200 mieszkańców.

Inaczej miało się to w punkcie wyborczym mieszczącym się w Zespole Szkół przy ul. Obrzyckiej w Obornikach. Panował mały ścisk. Ludzie przepychali się w wejściu, przychodząc całymi rodzinami tuż po wieczornej Mszy. Niektórzy głosowali pierwszy raz, wprawiając w zakłopotanie członków komisji. Jedna z młodych obywatelek przybyła mówiąc, że chce zagłosować na Bronisława Komorowskiego. Po okazaniu dowodu podpisała się na liście i wyszła. Zatrzymana przez krzyki i wyjaśnienia członkini komisji, chwyciła za kartkę i nie kryjąc się ze swoim wyborem, otwarcie zaznaczyła krzyżykiem swojego kandydata. Pół godziny przed zamknięciem na Osiedlu Leśnym frekwencja wynosiła grupo ponad 50%. 

W Rogoźnie w punkcie wyborczym w sali RCK nie było tak wielkich kolejek, także frekwencja wynosiła wieczorem poniżej 50 %.

W Kowanówko na 1111 osób uprawnionych glosowały 723 osoby. Oddano 5 kart nieważnych, na jednej z tych pięciu ktoś napisał, nie mam kandydata, na którego mógłbym głosować. Komorowski uzyskał ponad 65% głosów zbierając aż 361 znaków poparcia. Kaczyński 157 i blisko tego bo 153 głosy uzyskał Grzegorz Napieralski. Korwin Mike miał 17 głosów, Olechowski i Pawlak po12, po 2 głosy Jurek i Ziętek. Po 1 głosie uzyskali Lepper i Morawiecki. 

Ponad 50% uprawnionych głosowało w Rożnowie. Tam Komorowski uzyskał 335 głosów, Kaczyński 154, Napieralski 80, Pawlak 32, Olechowski i Lepper po 16, Marek Jurek 11, a Morawiecki zaledwie 3 głosy. Żadnego głosu nie dostał Jerzy Ziętek. Na jednej z kart przy nazwisku Jarosław Kaczyńskiego pojawił się wulgarny i obraźliwy epitet. Mimo to głos uznano za ważny.

Za dwa tygodnie znowu spotkamy się przy urnach, aby dokonać ostatecznego wyboru Prezydenta RP.

Podobne artykuły