Koniec koszmaru komunikacyjnego: mały most otwarty

OBORNIKI. Po długich miesiącach remontu małego mostu nad Wartą, został on wreszcie oddany do użytku, choć jeszcze nie cały. Most otwarto w połowie tygodnia i tylko dla pieszych. Jedną z osób, które jako pierwsza po nim przeszła, był burmistrz Henryk Łukaszewski. 

Kierowcy musieli czekać aż do soboty na stwardnienie betonowej podbudowy wjazdu na most od strony Rynku. Również w sobotę firma Koles ułożyła podbudowę asfaltową pod skrzyżowanie z ulicą Szamotulską. Drogowcy nie ustawili jednak jeszcze znaków drogowych, które wcześniej zdemontowali z drogi wojewódzkiej. 

Henryk Łukaszewski kilkakrotnie w tej sprawie interweniował ostrzegając, że brak znaków może stać się przyczyną wypadku. Drogowcy pracujący dla Kolesa najwyraźniej się jednak pogubili, zostawiając oznakowanie dezinformujące kierowców. Ci jeździli więc metodą ”na wyczucie” radząc sobie z panującym tam bałaganem. 

Otwarcie mostu zdecydowanie poprawiło sytuacje na krajowej jedenastce. Skończyły się korki, ruch się ustabilizował. Niestety raz jeszcze trzeba będzie ów ruch zatrzymać, gdyż drogowcy będą układać na Szamotulskiej ostatni dywanik asfaltowy zwany warstwą ścierną a potem montować sygnalizację świetlną. Tym razem utrudnienia będą na szczęście trwać krócej.

Podobne artykuły