Dokarmianie ptactwa

OBORNIKI. Jedna z mieszkanek osiedla Leśnego przesłała nam list w sprawie dokarmiani ptactwa. W nim czytamy: jeden z mieszkańców naszego osiedla bezprawnie postawił karmik przez co cała okolica jest zabrudzona ptasimi odchodami. Piszę ponieważ Spółdzielnia mieszkaniowa nie reaguje. Wychodzi na to, że każdy może na terenie Spółdzielni stawiać co mu się podoba. Nie wiem po co są odnawiane bloki skoro wkrótce będą całe w ptasich odchodach. Dołączam również zdjęcia. Liczę na państwa reakcję, bo na Spółdzielnię nie ma co liczyć.

Dokarmianie ptaków jest nie tylko bez sensu, ale wręcz szkodliwe. Uzależnia to ptaki od ludzi tępiąc ich naturalny pęd do szukania żywności. Ptaki to nie ludzie i jedzą tyle ile potrzebują a nie tyle ile lubią. Przetworzona żywność z ludzkiej kuchni także im nie służy. Powinny odżywiać się tym co w naturze jest im przeznaczone. To właśnie ptaki owadożerne tępią muszki, komary i wszelkie owadzie szkodniki. 

Ptaki z rodziny łyszczaków czy inne ziarno jady, dbający się w nadmiarze nie pleniły chwasty. Dokarmianie ptactwa burzy ten porządek a zanik instynktu poszukiwania żywności nie prowadzi do niczego dobrego. Kolejny problem to ptasie odchody. Guano ptaków ma wyjątkowo agresywny skład chemiczny. Niszczy elewacje, lakier samochodów i odzież. Lęgną się w nim bakterie i pasożyty szkodliwe dla ludzi.  

Podobne artykuły