Jarmark św. Wita

ROGOŹNO. Chociaż słońce nie pojawiło się w minioną niedzielę, plac K. Marcinkowskiego był pełny. Stało się tak za sprawą XV Jarmarku Św. Wita, który w tym roku minął na występach szkolnych i historycznych.

Oprócz standardowych kramików z napojami dla dorosłych i watą cukrową dla najmłodszych, na miejscu znajdowało się wiele  atrakcji. Każdy mógł nauczyć się sztuki garncarstwa, obejrzeć technikę wytapiania i formowania metali u kowala, kupić drewniane płaskorzeźby u miejscowego rzeźbiarza, nacieszyć się świecidełkami u jubilera lub spróbować wyrobów szynkarza. Jeżeli ktoś szukał bardziej dynamicznych wrażeń, przy kościele Ducha Świętego znajdował się plac na którym strzelano z łuku, toporów, noży i włóczni. Można było zagrać w loterię zorganizowaną przez RCK.

Największy tłum przyciągnęli najmłodsi. Najlepszym przykładem niech będzie występ dzieci z przedszkola im. Kubusia Puchatka. Podczas przeróbki piosenki Bonnie Tayler I need a hero dzieci wyskakiwały to w lewo, to prawo w znanym tylko im rytmie. Robiły to jednak w tak przesłodki sposób, że wywołały burzę oklasków.

Młode dziewczyny z Zespołu Szkół Agrobiznesu pokazały wszystkim mężczyzną giętkość i rozciągliwość kobiecego ciała w tańcu. Widzom spodobał się także pojedynek rycerski, wyreżyserowany przez jednego z wykonawców, pracownika muzeum Jurka Dąbrowskiego. Zabawę umilali również zespoły taneczne Iskierki i Pa-Mar-Sze, dzieci z przedszkola Słoneczne Skrzaty w Parkowie, uczniowie ze szkół podstawowych w Rogoźnie, Pruścach i Budziszewku, zespół ludowy z Objezierza, chóry Przemysław i Echo oraz pracownicy i uczestnicy warsztatu terapii zajęciowej z Wiardunek. Ci ostatni w piosence Zostawcie Titanica przedstawili, jak można przezwyciężyć własne słabości, aby odnaleźć szczęście w życiu. 

Jarmark można uznać za jak najbardziej udany dzięki dobrej organizacji, kierowanej przez RCK z Markiem Galczewskim na czele.

Podobne artykuły