Dwudzieste urodziny obornickiej samorządności

OBORNIKI. Równo 20 lat temu pol­ski sejm prze­są­dził o tym, że sprawami mieszkańców wszystkich zakątków kraju zajął samo­rząd tery­to­rialny. – Ten samo­rząd tery­to­rialny to my wszyscy – powiedziała burmistrz Anna Rydzewska do zebranych w sali obornickiego OOK podczas uroczystego spotkania w 20 rocznicę powstania niepodległego samorządu. Bo właśnie w samorządności wyraża się możliwość budowania wolności, której sens czuje się najlepiej wtedy, gdy można być za nią rzeczywiście współodpowiedzialnym. 

Rydzewska będąc pierwszym w nowej historii kraju burmistrzem wybranym w bezpośrednich wyborach wspomniała swych poprzedników wybieranych w zaciszu gabinetów przez radnych i polityków. W latach 1990-1994 przewodził zarządowi miasta i gminy Julian Kubiak wraz zastępcami  Zbigniewem Piaseckim, a później Jadwigą Palinkiewicz. W latach 1994-1998 Jacek Koralewski i Jadwiga Palinkiewicz. W latach1998 – 2002 Janusz Kurowski z Henrykiem Dykcikiem a od roku 2006 już samodzielnie zarządza Anna Rydzewska z zastępcami: Henrykiem Łukaszewskim, Bogdanem Bukowskim. 

Burmistrz przypomniała, że w latach 1990 – 2000 Oborniki były gminą bogatą. Najtrudniejsze lata to okres 2000-2006 wówczas bezrobocie przekraczało 20% na skutek upadłości OFM, Zakładów Mięsnych i Zakładów Drobiarskich. Koniec kadencji Kurowskiego i Dykcika okazał się najgorszym dla gminy Oborniki w całym 20-leciu samorządu. Na koniec 2002 roku łączne zaciągnięte zadłużenie wraz z dziurą budżetową przekraczało wszelkie dozwolone granice. Wydatki bieżące z czasów ich kadencji były spłacane do końca 2009 roku. Wśród gości siedział z niegasnącym uśmiechem na twarzy ex wiceburmistrz Henryk Dykcik, rozglądając się co raz za cateringiem. 

Anna Rydzewska długo wymieniała kolejne inwestycje powstające w gminie i mieście przez ostatnie 20 lat. Ich ilość w ostatnich latach znacznie przekroczyła te z poprzednich lat kilkunastu. Były oklaski i gratulacje. Były też specjalnie oklaski i kwiaty dla pani burmistrz Obornik. Na scenę  wchodzili kolejni posłowie, politycy i samorządowcy chwaląc i gratulując osiągnięć gminy Oborniki i jej obecnego sternika, a słów ich nie przerwała nawet awaria prądu spowodowana przełączeniem przez energetykę fazy w tej części miasta. 

Wszyscy samorządowcy, którzy dotarli tego dnia do OOK w Obornikach otrzymali pamiątkowe plakietki i szczere podziękowania, aby następnie stanąć do wspólnego zdjęcia. Jedynymi momentami, gdy ze sceny wiało smutkiem były wymieniane przy zbyt wielu nazwiskach słowa „świętej pamięci”. To uzmysławiało ilu radnych i przedstawicieli władz odeszło już z tego szerokiego grona. 

Nim nastąpił wielki toast, kelner upuścił tacę z 20 kieliszkami szampana – po jednym na cały rok a cała sala zawołała gromko „na szczęście”. Po toaście był poczęstunek przy szwedzkich stolach i okazja do licznych spotkań, wspomnień i rozmów o dniu dzisiejszym.

Podobne artykuły