Bzdury Gronostaja

POWIAT OBORNICKI. Niedawno ukazał się w lokalnej prasie artykuł z podpisem wicestarosty Gronostaja, tego samego, który publicznie i niejednokrotnie obiecywał mieszkańcom gminy obwodnicę po drodze powiatowej z Dąbrówki Leśnej do Kowanówka. Jednak wobec podjętej przez zarząd powiatu decyzji o zaprzestaniu inwestowaniu w sieć dróg powiatowych, Gronostaj wycofał się z obietnicy. Napisał, że nową drogę ma wybudować jednak gmina po uprzednim przejęciu i wycięciu fragmentu otuliny Puszczy Noteckiej, a połowę z kwoty 4 mln złotych da na taki cel zarząd województwa. 

Jak sprawdziliśmy dyrektor, z którym Gronostaj rzekomo rozmawiał na ten temat, zupełnie nic o tym nie wie, a słowa wicestarosty uznał za stek bzdur i będzie się domagał sprostowania. Nieporozumienie starał się wyjaśnić podczas sesji rady powiatu burmistrz Łukaszewski, aby  nikt nie dawał się tumanić kolejnymi dziwnymi pomysłami wicestarosty. – Jestem zszokowany, bo wicestarosta po raz kolejny wchodzi na nieswoje podwórko. Pisze o tym, jak to wspaniale było by wybudować obwodnicę – ulica Czarnkowska Rudki do Kowanówka przez most. W tym artykule, to co najbardziej ciekawe, podaje kwoty. Kwota budowy tej drogi to 4 mln złotych z czego, podaje nazwisko, był u pana dyrektora Gładysiaka i pan dyrektor Gładysiak powiedział mu, że 50% daje, czyli 2 mln. W związku z tym, że się podpisał, zadzwoniliśmy do pana Gładysiaka  a pan dyrektor powiedział nam, że są to kompletne bzdury. Każdy samorządowiec wie, że z Funduszu Ochrony Gruntów można dostać do 100 tysięcy złotych maksymalnie i to trzeba się bardzo o to starać. W związku  z tym Dyrektor Gładysiak poprosił o przesłanie mu faksem tego cudownego artykułu i powiedział, że będzie u pana interweniował, by na przyszłość pan Gronostaj takich bzdur społeczeństwu nie mówił. A na koniec prosiłbym pana, pana starostę i radnego wojewódzkiego  – zajmijcie się tym, co jest na waszym podwórku. Postarajcie się, by karetki woziły nas do Poznania, a nie do Piły. 

Ostatnie zdanie dotyczyło poprzedzającej jego wypowiedź informacji o tym, że powiat utracił pogotowie, a pacjentów powiatu przejmie pogotowie z Piły. To ostatnie zdanie bardzo obraziło starostę Wańkowicza, który obiecał wycofać się z pomocą w razie groźby powodzi, zrzucając jej ciężar na barki  Łukaszewskiego.  

Podobne artykuły