Zamiast dróg sala gimnastyczna?

POWIAT OBORNICKI. Po wielu burzliwych dyskusjach, zarząd powiatu uwierzył zapewnieniom wicestarosty Gronostaja, że zna on firmy skłonne wybudować salę sportową przy obornickiej zawodówce za niewiele ponad półtora miliona złotych. Pieniądze postanowiono gdzieś pożyczyć, powiat jeszcze bardziej zadłużyć i salę postawić. Nawet gdyby nie powstała w planowanym kształcie, miała być gotowa choćby w zarysie i to koniecznie jeszcze przed wyborami. Skarbnik powiatu szukała pieniędzy aż w warszawskich bankach, a upoważniony przez starostę urzędnik ogłosił przetarg na wykonawstwo. Wreszcie zgłosiły się trzy firmy. Pierwsza skłonna budować salę za 4 miliony, druga za 3 i trzecia, należąca do obornickiego przedsiębiorcy obracającego materiałami budowlanymi za 2. – Wobec zabezpieczonej na ten cel jedynie kwoty 1,6 mln zarząd pomyśli skąd reszta, albo o odstąpieniu od budowy – oświadczył starosta Wańkowicz. 

Wicestarosta Gronostaj, nalegał, aby dodać „skądś” 400 tysięcy i salę wybudować, albo robić nowy przetarg, bo jak rzekł – oborniccy przedsiębiorcy są niepoważni. 

W minionym tygodniu zapadła w gronie zarządu powiatu decyzja, aby przestać remontować drogi powiatowe, o czym piszemy więcej w innym miejscu. W puli dróg jest jeszcze owe 400 tysięcy, które będzie można przeznaczyć na dołożenie do sali. Jeżeli faktycznie zostanie podjęta przez uległą zarządowi większość radnych decyzja, aby zamiast dróg budować salę gimnastyczna przy zespole szkół, to sala ma szanse. Którędy młodzież z powiatu będzie do niej potem dojeżdżać, to już zupełnie inna sprawa. 

Podobne artykuły