Poniżanie przed kamerą

ROGOŹNO. 3 maja grupka młodych mężczyzn zwabiła a następnie wciągnęła do pomieszczenia miejskiej toalety przy placu Marcinowskiego pewną 25-lenią mieszkankę gminy Rogoźno. Korzystając ze znacznej przewagi fizycznej obnażyli kobietę od pasa w dół, a następnie ją filmowali. 

Towarzyszyły temu wulgarne epitety, lżenie jej oraz podżeganie do różnych czynności o podłożu seksualnym. Gdy było im jeszcze mało, usiłowali ją także zgwałcić, przez cały czas filmując tę pełną ohydy i poniżania kobiety scenę. 

Gdy wreszcie dali jej spokój i zbiegli, mogła pomyśleć, że to już koniec jej opresji. Niestety film z obnażania, obrażania i próby gwałtu na rogoźniance pojawił się w internecie na portalu YouTube, należącym obecnie do Google Inc. Nie bawił tam na szczęście długo, choć czas wystarczający do tego, by wiele osób ściągnęło sobie bulwersujące nagranie. 

Staraliśmy się dociec dlaczego portal zamieścił film ilustrujący ewidentne znęcanie i prawdopodobne przestępstwo. Wiceprezes portalu Google Kent Walker przyznał, że pojawienie się tego pliku w serwisie jest "błędem ludzkim". – Nasi pracownicy oglądają mnóstwo materiałów i w niektórych przypadkach mogą po prostu popełnić błąd – stwierdził Kent dodając jednocześnie – ponad połowa nieodpowiednich materiałów usuwana jest w ciągu 30 minut, a ogromna większość w godzinę. Kontrola zamieszczanych w portalu treści staje się coraz trudniejsza, co minutę do YouTube trafia 10 godzin materiału – twierdzi Walker.

Ustaliliśmy, że filmik obejrzano i tak 600 razy, zanim YouTube zdjęło go z serwisu. Poproszony o komentarz szef rogozińskiej policji przyznał, że jak dotąd nie wpłynęło w tej sprawie żadne powiadomienie. Filmu nikt z policjantów nie wiedział, nie zgłosiła się poszkodowana ni żaden świadek, więc trudno dociec, czy faktycznie popełniono przestępstwo. Warto też pamiętać, że gwałt lub jego usiłowanie ścigane jest jedynie na wniosek osoby pokrzywdzonej.

Podobne artykuły